Po przybyciu policjanci zostali wpuszczeni do lokalu przez mężczyznę. W środku faktycznie przebywał także mały chłopiec. W trakcie trwania interwencji do mieszkania przyszła matka dziecka, która tłumaczyła, że dobiegające z lokalu krzyki wynikają... z wrażliwości jej syna. Chcąc sprawdzić stan mężczyzny, policjanci poddali go badaniu alkomatem.
Jaki był wynik badania i jak potoczyły się dalsze losy tej interwencji? Tego dowiecie się w odcinku programu "Policjanci z sąsiedztwa".