Z mieszkania dobiegały krzyki. Sprawdzili ojca. I wtedy wyszło

Mikołowscy policjanci natychmiast udali się pod wskazany adres po otrzymaniu zgłoszenia o nietrzeźwym mężczyźnie, który ma pod opieką małe dziecko. Oto co okazało się na miejscu.

Anna Chenevet

Po przybyciu policjanci zostali wpuszczeni do lokalu przez mężczyznę. W środku faktycznie przebywał także mały chłopiec. W trakcie trwania interwencji do mieszkania przyszła matka dziecka, która tłumaczyła, że dobiegające z lokalu krzyki wynikają... z wrażliwości jej syna. Chcąc sprawdzić stan mężczyzny, policjanci poddali go badaniu alkomatem.

Jaki był wynik badania i jak potoczyły się dalsze losy tej interwencji? Tego dowiecie się w odcinku programu "Policjanci z sąsiedztwa".

Wybrane dla Ciebie