65-latek trzymał w ręku zapalniczkę. Policja zapobiegła wybuchowi
Chwile grozy w jednym z bloków w Siedlcach. Policjanci w porę przerwali próbę doprowadzenia do wybuchu gazu w mieszkaniu. Z budynku ewakuowano 38 osób, a 65-letni mężczyzna trafił do szpitala.
Wszystko zaczęło się w sobotę 8 sierpnia około godz. 15:30. 46-letnia kobieta wezwała policję po awanturze z mężem, który nie chciał wpuścić jej do mieszkania. 65-latek zamknął się w środku, a chwilę później zagroził, że odkręci gaz i doprowadzi do wybuchu.
Na miejsce wezwano straż pożarną i zarządzono ewakuację trzypiętrowego bloku. W bezpieczne miejsce wyprowadzono 38 osób. Policjanci zdecydowali się na siłowe wejście do mieszkania. Po wyważeniu drzwi funkcjonariusze poczuli silny zapach gazu. Zawór butli był odkręcony, a 65-latek trzymał w ręku zapalniczkę.
Policjanci natychmiast go obezwładnili i odebrali mu przedmiot. Dzięki błyskawicznej reakcji funkcjonariuszy nie doszło do zapłonu gazu i tragedii. 65-letni mężczyzna został przewieziony do szpitala.
Absolwent Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. Dziennikarz specjalizujący się w tematyce biznesowej, sportowej i wojennej. Z mediami związany od 2011 roku, publikował m.in. w WP SportoweFakty, a obecnie w o2.pl. W swoich tekstach łączy analizę trendów internetowych z przystępnym językiem i wyczuciem społecznych nastrojów. Dziennikarz z zamiłowania, który nie boi się trudnych tematów. Prywatnie ojciec dwójki dzieci, który po pracy lubi dobrą książkę oraz film. Kontakt: jakub.artych@grupaw.pl.