o2 - Serce Internetu
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • QUIZY
Wróć na
NM
|

Za wideo na Facebooku zwolnili go z pracy. Dostanie olbrzymie odszkodowanie

20
Podziel się

Pracownik rafinerii BP na grupie na Facebooku opublikował film, który miał rozbawić kolegów z pracy. Treść to urywki z popularnego na całym świecie dramatu "Upadek", który opowiada o III Rzeszy. W filmie dodane zostały napisy. Jego przełożeni mówili głosem nazistów.

Za wideo na Facebooku zwolnili go z pracy. Dostanie olbrzymie odszkodowanie
Kadr z filmu "Upadek" z dodanymi, zabawnymi napisami. ("Downfall")
bEEzBHHF

Sytuacja, którą opisuje Sky News, miała miejsce w Australii. Pracownik BP postanowił wylać w internecie frustrację na swoich szefów. Stworzył więc dla grupy kolegów z pracy parodię filmu "Upadek". W roli głównej umownie nie wystąpili jednak Hitler (grany w filmie przez Bruno Ganzę) i naziści, ale przełożeni pracownika BP. Żona Scotta Tracey'a dodała do filmu napisy, które sugerowały, że głosem Hitlera przemawia zarząd BP.

Napisy, które w sposób żartobliwy opisywały sytuację, jaka ówcześnie miała miejsce w firmie. Trwały wtedy dyskusje na temat płac dla pracowników rafinerii BP. Negocjacje, co było w tym najśmieszniejsze dla kolegów i dla samego Scotta, przeprowadzał w klipie przywódca III Rzeszy.

bEEzBHHH

Jakimś cudem o całej sprawie dowiedział się zarząd firmy, któremu film zdecydowanie nie przypadł do gustu. Zarząd uznał film za obraźliwy i godzący w ich dobre imię. Scott Tracey został natychmiast zwolniony z pracy. Były pracownik BP nie zamierzał jednak się poddać z powodu, jak stwierdził, "żartu".

Zobacz także: Zasłabł na budowie metra w Warszawie. Do akcji ruszyli strażacy

Nie poddał się. Za pierwszym razem przegrał, ale za drugim otrzymał 200 tys. odszkodowania

Podał swoich przełożonych do sądu, ale za pierwszym razem nie rozpatrzono wniosku na jego korzyść. Uznano go za winnego, a zwolnienie z pracy podtrzymano. Komisarz wskazał tutaj przede wszystkim na porównanie, jakiego dopuścił się Scott Tracey. Zdaniem komisji były pracownik BP porównał swoje szefostwo do nazistów, a to czyn naganny. Był to główny argument linii przeciwnej strony.

bEEzBHHN

Sprawa się jednak skomplikowała, bowiem Scott Tracey postanowił nie dawać za wygraną, z pewnością ku zdziwieniu przełożonych. W kolejnych rozprawach Komisja ds. Pracy coraz bardziej przychylała się do jego argumentacji, która sugerowała, że był to "tylko żart". Tracey'a w końcu przywrócono na stanowisko.

Następnie przez kolejne miesiące dochodził on swoich praw, a w końcu udało mu się wygrać z firmą. Sąd nakazał pracodawcy Traceya wypłacić w przybliżeniu 200 000 AUD (czyli prawie 0,5 mln zł) odszkodowania.

bEEzBHHO

Scott Tracey walczył z firmą, która go zwolniła, aż dwa lata (od roku 2018). Choć wygląda na to, że to koniec jego problemów, to jednak BP zamierza przyjrzeć się decyzji komisji. To spora suma pieniędzy, więc z pewnością zarząd rafinerii będzie próbował zrobić wszystko, co w jego mocy, aby ostatecznie nie wypłacić Traceyowi odszkodowania.

Firma podtrzymuje swoje stanowisko, które nie zmieniła od dwóch lat. Film zdaniem przełożonych Tracey'a był wprost obrzydliwy i nie powinien nigdy trafić do sieci, nawet do zamkniętej grupy na Facbooku. Sam Tracey natomiast uważa, że przez 2 lata najadł się stresu i to tylko przez to, że jego przełożeni nie zrozumieli żartu. Zdaniem pracownika BP nie mają za grosz poczucia humoru. A Wy jak sądzicie, kto ma rację? Rozsądźcie sami.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEEzBHIi
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(20)
Zzzz
rok temu
To kierownictwo firmy BP odpowiedzialne jest za największą tragedię w Zatoce Meksykańskiej
dedwdwq
rok temu
Wszystko zalezy od kontekstu, jeżeli podpisał lub przypisał wypowiedzi w sposób umozliwiajacy łatwe i 100% zidentyfikowanie osób, to przegiął. Natomiast wypowiadanie się na temat sytuacji w firmie, ale bez wskazywania, kto adolf, to mieści sie w granicach "satyry" i wolności słowa.
AntyTeza
rok temu
Kolesiow nie podoba sie praca w firmie ani jego szefowie bo ich krytyjuje (najwyrazniej nie zna znaczenia slowa szacunek) Ale chce dla firmy pracowac bo dobrze placa. No coz jak sie w firmie nie podoba to niech zmieni prace.
bEEzBHIj
hehe
rok temu
Bruno Ganzę
Amadeusz_W
rok temu
prawo powinno byc po stronie pracownikow bo duze korporacje to wykorzystuja zeby po cichu zwalniac ludzi brawo dla tego bohatera ze nie bal sie walczyc !!!
miecias
rok temu
Lojalność wobec firmy obowiązkowa, to samo do przełożonych. Inaczej na bruk. Są inne metody układania się z firmą. Pracownik jest od roboty. Miejsce pracy można zmienić. To się nazywa anarchia.
wderrr
rok temu
samo porównanie jest obraźliwe, każdy z zarządu powinien podać go do sądu i uzyskać wysokie odszkodowanie, odszkodowanie dla niego jest niezrozumiałe
toże redaktor
rok temu
Aktor wcielający się w postać Hitlera to zmarły już Bruno Ganz. W zdaniu: "W roli głównej umownie nie wystąpili jednak Hitler (grany w filmie przez Bruno Ganzę)" powinno być (grany w filmie przez Bruno Ganza)-czytamy [ganca] a nie jakiegoś Ganzę..
FDS
rok temu
Cała sytuacja jest jaka jest, ale przeraża mnie, że jeden sąd wyrokuje zupełnie inaczej niż drugi.... To jest katastrofa....
hehehe
rok temu
szef ma zawsze rację. jak uważasz inaczej, może już nie być twoim szefem
OBEY
rok temu
Jeśli To była zamknięta grupa to nie ma znaczenia czy na fejsie czy podczas imprezy w domu, jest to prywatna sprawa pomiędzy nim a jego znajomymi.
Mik
rok temu
200 tys dolarów dla Bp to żart :)
vkshvksjv
rok temu
To jest chyba najważniejszy artykuł jaki w życiu przeczytałem! Ile wiedzy! Jakie studium postaw! Co za głębia zagadnienia! Ech, przeczytam sobie go po raz trzysta siedemdziesiąty ósmy chyba jeszcze.
bEEzBHIb
Mój nick
rok temu
I słusznie skoro przełożeni nie znają się na żartach ,prostuję : rozumieją jedynie własne żarty to niech firma płaci
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić