Zaatakował go rekin. 20-latek przeżył. Tak się uratował

20-letni Alejo Santiñaque z Urugwaju został wciągnięty pod wodę po tym, jak rekin ugryzł go w stopę podczas surfowania w Australii. Zdołał wyrwać się dzięki szybkiej, prostej reakcji i dopłynął na brzeg mimo poważnych obrażeń.

20-latek przeżył atak rekina.20-latek przeżył atak rekina.
Źródło zdjęć: © Facebook
Mateusz Kaluga

Alejo Santiñaque to 20-letni urugwajski surfer mieszkający w Australii, który na początku czerwca 2026 r. przeżył groźny atak rekina podczas surfowania w okolicach Red Cliff w stanie Nowa Południowa Walia.

Mężczyzna siedział na desce i czekał na falę, gdy nagle poczuł silne uderzenie oraz gwałtowne szarpnięcie za stopę. Rekin ugryzł go i wciągnął pod wodę. Wszystko rozegrało się w ciągu kilku sekund. Całe zdarzenie postanowił opisać w sieci.

Wszystko wydarzyło się niesamowicie szybko. Myślę, że między ugryzieniem a moją reakcją nie minęło więcej niż dwie sekundy. Moją pierwszą reakcją było kopnięcie go najmocniej, jak potrafiłem, żeby puścił - opisuje Alejo.

Taktyka zadziałała, bo rekin odpuścił. Być może 20-latkowi pomogło również to, że zwierzę zaplątało się w smycz od jego deski surfingowej. Santiñaque musiał dopłynąć z powrotem do brzegu bez deski.

Santiñaque podkreślał później, że kluczowe było zachowanie koncentracji i działanie krok po kroku, zamiast ulec panice. - Zachowanie jasności myślenia było kluczowe - twierdzi.

Gdy dotarł na ląd, jego znajomi od razu zareagowali. Zanim na miejsce przyjechała karetka, założyli opaskę uciskową na krwawiącą stopę, by ograniczyć utratę krwi. Santiñaque trafił potem na zabieg operacyjny. Lekarze stwierdzili m.in. zerwanie ścięgna i uszkodzenie mięśni, ale ugryzienie nie naruszyło głównych tętnic.

Wybrane dla Ciebie