Zaczęło się w 2002 roku. Zjeżdżają się z całej Polski i... z Dubaju
Dom pana Henryka Jaschika w Krapkowicach znów rozbłysnął świątecznymi iluminacjami. Ponad 40 tysięcy lampek oświetliło nieruchomość i posesję. PAP przygotowała specjalne nagranie ukazujące dom pana Henryka.
Atrakcja wabi turystów z Polski i ze świata, którzy od kilkunastu lat odwiedzają Krapkowice, by podziwiać świąteczne dekoracje.
Wszystko zaczęło się w 2002 roku. Trwa to do chwili obecnej. Rozpocząłem od tysiąca lampek, a potem dodawałem - zrelacjonował pan Henryk w rozmowie z PAP.
Ujawnił też, że odwiedzają go ludzie z różnych regionów Polski. Pojawiają się też zagraniczni turyści, np. z Dubaju, USA, Madagaskaru, Korei czy Włoch.
Przyjeżdżają z różnych stron świata - podkreślił mężczyzna.
W dziennikarstwie obecny od 2014 roku, do o2.pl dołączył sześć lat później. Magister dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Nieustannie stara się poszerzać horyzonty - nie jest straszny mu żaden temat. Gdy nie pisze, próbuje się oderwać i odpocząć, uprawiając aktywność fizyczną. A żeby mieć co spalać, lubi podjeść. Miłośnik kebabów i włoskich przysmaków, na czele z pizzą.