Zakopane się wyludnia. Powodem drożyzna
Zakopane szybko się wyludnia i rodzi się tam najmniej dzieci od wielu lat. Powodem ma być nadmierny ruch turystyczny i wszechobecna drożyzna. Z kolei pobliski Nowy Targ próbuje to zmienić poprzez wprowadzenie lokalnego becikowego dla świeżo upieczonych rodziców.
Najważniejsze informacje
- Zakopane szybko traci mieszkańców; w 2024 r. odnotowano 152 urodzenia i 294 zgony.
- Władze Nowego Targu wprowadzają becikowe: to 1,5 tys. zł na każde urodzone dziecko.
- Eksperci wskazują, że o dzietności decydują stabilna praca i warunki życia, a nie jednorazowe świadczenia.
O sprawie pisze "Gazeta Wyborcza". Podaje, że Podhale doświadcza silnego niżu demograficznego i wyjazdu mieszkańców. Powodem tego ma być drożyzna na rynku nieruchomości, sezonowość pracy i "overtourism" (nadmierny ruch turystów - przyp. red.), który ogranicza komfort życia dla lokalnej ludności. Dane wskazują, że kurort pod Giewontem jest jednym z najszybciej wyludniających się miast na południu Polski.
Zakopane się wyludnia. Powodem drożyzna
Jak podaje "GW", w 2024 r. w Zakopanem urodziło się zaledwie 152 dzieci, a zmarły 294 osoby. Miasto ma dziś ok. 25 tys. mieszkańców, podczas gdy w 1997 r. było ich blisko 30 tys. To ponad 14 proc. mniej w dwie dekady. Jednocześnie kurort może przenocować blisko 200 tys. turystów - ta dysproporcja napędza "overtourism" i wywołuje napięcia w codziennym życiu lokalnej społeczności.
Zgodnie z informacjami "GW", przyczyną wyjazdów z Zakopanego mają być też m.in. wysokie ceny mieszkań (metr kwadratowy średnio kosztuje 34,5 tys. zł), korki i brak parkingów, hałaśliwe imprezy, deficyt najmu długoterminowego oraz ograniczony rynek pracy poza turystyką. Mieszkańcy przenoszą się do pobliskiego Kościeliska, Poronina czy Nowego Targu, a część wybiera nawet wyjazd za granicę.
Wynajęliśmy dom na pół roku i płaciliśmy 600 euro miesięcznie. To około 2,5 tysiąca złotych za cały dom. W Zakopanem to absolutnie niemożliwe w takiej cenie - opowiadał dla "GW" Mateusz Mróz, zakopiańczyk mieszkający obecnie w rejonie Peloponezu.
Zakopane oferuje słabszy rynek pracy? Mieszkańcy się wynoszą z Podhala
Równocześnie, jak podaje "GW", sektor turystyki i gastronomii, kluczowy dla regionu, oferuje niższe płace niż średnia w Małopolsce. Według danych urzędu statystycznego przeciętne wynagrodzenie w zakwaterowaniu i gastronomii to ok. 6100 zł brutto (przy ponad 9300 zł brutto w sektorze przedsiębiorstw).
Najnowsze dane, wspomniane przez "GW", mówią też o rosnącym bezrobociu w powiecie tatrzańskim: w styczniu 2026 r. stopa bezrobocia wyniosła 9 proc., wobec 5 proc. w całej Małopolsce.
Nowy Targ uruchamia własne becikowe. Czy to wystarczy, by zatrzymać odpływ ludności z Podhala?
Zgodnie z informacjami "GW", władze Nowego Targu wprowadzają właśnie lokalne becikowe: 1,5 tys. zł na każde urodzone dziecko. Miasto liczy aktualnie ok. 30 tys. mieszkańców i notuje ok. 170 urodzeń rocznie.
- Szukamy sposobu, by nowotarżan nie ubywało - podał dla "GW" burmistrz Nowego Targu, Grzegorz Watycha. - Zastanawialiśmy się nad formą rzeczowego "powitania nowego mieszkańca Nowego Targu na tym świecie", ale uznaliśmy, że rodzice najlepiej zdecydują, czego potrzebują i na co przeznacza takie środki - skwitował.
Eksperci: o decyzjach prokreacyjnych decyduje stabilność
Specjaliści studzą oczekiwania wobec jednorazowych dopłat. Prof. Janusz Majcherek wskazał w rozmowie z "GW", że migracje i dzietność napędzają warunki życia i pracy, a nie dodatki finansowe. Zwrócił uwagę, że nawet wysoka jednorazowa wypłata nie zmieni trendu bez trwałego poczucia bezpieczeństwa, stałej pracy i przewidywalnych kosztów życia.
Trudno oczekiwać, by niewielkie jednorazowe świadczenia mogły realnie wpłynąć na decyzje prokreacyjne - podkreślał socjolog.