"Zakrwawiony turlał się po trawniku". Wstrząsające słowa po tragedii w Chodzieży

Do wielkiej tragedii doszło w Chodzieży. W jednym z domów rodzinnych w odnaleziono w poniedziałek (24 kwietnia) zwłoki pięciu osób, w tym czteromiesięcznego Stasia. Pojawiły się nowe informacje w tej sprawie.

W tym domu doszło do tragediiW tym domu doszło do tragedii
Źródło zdjęć: © PAP | Jakub Kaczmarczyk

Do wstrząsającego odkrycia doszło w poniedziałkowy wieczór w Chodzieży. Mundurowi ujawnili ciała pięciu osób. Jedną z ofiar był czteromiesięczny Staś. W domu znajdowały się również ciała jego rodziców - Marty i Krzysztofa, a także dziadków - Krystyny oraz Bogdana.

Śledczy twierdzą, że zbrodni dopuścił się Krzysztof A. Uważają, że najpierw zamordował czterech członków rodziny, a następnie odebrał sobie życie.

Pracujących na miejscu policjanci ustalili, że najprawdopodobniej 41-latek Krzysztof A. zabił cztery osoby, a potem popełnił samobójstwo - przekazał "Super Expressowi" rzecznik wielkopolskiej policji, Andrzej Borowiak.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Tak, dostałem podwyżkę". Cieszyński podaje konkretną kwotę

Krzysztof A. miał zaburzenia?

O Krzysztofie A. z sąsiadami rodziny rozmawiała reporterka "SE". Z jej ustaleń wynika, że mężczyzna nie miał w okolicy zbyt dobrej opinii.

Momentami zachowywał się bardzo dziwnie. Mogło to być spowodowane problemami natury psychicznej czy też nadużywaniem środków odurzających.

Pewnego razu zakrwawiony turlał się po trawniku na ogrodzie. Jego mama wezwała wtedy pogotowie. To było ponad 20 lat temu - powiedzieli sąsiedzi Krzysztofa A.

41-latek przeprowadził się z małżonką do jego rodziców ze względu na stan ich zdrowia. Krzysztof A. ukończył Akademię Rolniczą, ale w ostatnich latach zajmował się robieniem łapaczy snów.

Są to wywodzące się z kultury północnoamerykańskich Indian przedmioty, które mają odganiać złe sny i myśli. Podobno przynoszą szczęście.

Po informacjach o brutalnej zbrodni mieszkańców Chodzieży ogarnął wielki strach. - Nie ukrywam, że niektórym udzieliła się panika. Ja sam musiałem uspokajać swoje dziecko do 3:00 w nocy, tłumaczyć, że nikt do nas nie przyjdzie, nikt nam nic nie zrobi. Szybko pojawiły się bowiem doniesienia o brutalności tej zbrodni. I pojawił się strach. Kiedy służby ogłosiły, że nie było udziału osób trzecich, ten strach ustąpił miejsca smutkowi i zadziwieniu - powiedział jeden z lokalnych aktywistów, którego słowa przytacza serwis wiadomosci.gazeta.pl.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
"Wielkie lanie" pod kościołem. Ksiądz się tego nie spodziewał
"Wielkie lanie" pod kościołem. Ksiądz się tego nie spodziewał
"Śmigus-dyngus" we wrocławskim zoo. Zwierzę zrobiło opiekunce psikusa
"Śmigus-dyngus" we wrocławskim zoo. Zwierzę zrobiło opiekunce psikusa
Wojna w Iranie. Zginął szef wywiadu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej
Wojna w Iranie. Zginął szef wywiadu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej
Tak wygląda drugi dzień Wielkanocy w Holandii. Tłumy w sklepach meblowych
Tak wygląda drugi dzień Wielkanocy w Holandii. Tłumy w sklepach meblowych
Nawet 95 km/h. Alerty IMGW i ostrzeżenia przed silnym wiatrem
Nawet 95 km/h. Alerty IMGW i ostrzeżenia przed silnym wiatrem
Materiały wybuchowe przy gazociągu. Służby Serbii: wyprodukowane w USA
Materiały wybuchowe przy gazociągu. Służby Serbii: wyprodukowane w USA
Jak do tego doszło? Zaskakujące sceny w Bolszewie
Jak do tego doszło? Zaskakujące sceny w Bolszewie
Zjadła kolację i zmarła. Miała tylko 15 lat. Tragedia we Włoszech
Zjadła kolację i zmarła. Miała tylko 15 lat. Tragedia we Włoszech
Korea Północna zmienia kurs wobec Iranu. Taki plan ma Kim Dzong Un wobec USA
Korea Północna zmienia kurs wobec Iranu. Taki plan ma Kim Dzong Un wobec USA
"Słychać było trzy wybuchy". Nocny pożar w Szczecinie
"Słychać było trzy wybuchy". Nocny pożar w Szczecinie
Czy w piątek 10 kwietnia katolicy mogą jeść mięso?
Czy w piątek 10 kwietnia katolicy mogą jeść mięso?
Taka tabliczka na stoliku. Aż chwyciła za telefon
Taka tabliczka na stoliku. Aż chwyciła za telefon