Jak do tego doszło? Zaskakujące sceny w Bolszewie
O krok od tragedii w miejscowości Bolszewo (woj. pomorskie). Samochód osobowy zawisł na moście w okolicach ulicy Kanałowej - informuje portal Nadmorski24.pl. Pojazd był pusty. Na razie nie wiadomo, w jakich okolicznościach doszło do tego zdarzenia. Sprawą zajmuje się policja.
Patrząc na zdjęcia opublikowane w sieci przez portal Nadmorski24.pl, aż trudno uwierzyć, że nie są one wytworem sztucznej inteligencji.
Na fotografiach widać, jak pojazd zawisł na moście, zatrzymując się na barierkach. Zaskakujące sceny rozegrały się w poniedziałek, 6 kwietnia, nad ranem w okolicach ulicy Kanałowej w Bolszewie (pow. wejherowski).
Lokalny portal informuje, że samochód był pusty - nie było ani kierowcy, ani pasażerów. Z relacji świadków zdarzenia wynika, że nikt nie ucierpiał.
"Na miejscu nie zastano nikogo"
Sprawą zajęła się policja.
Policja ustala, kto kierował pojazdem, ponieważ na miejscu nie zastano nikogo. Policjanci ustalają, jak mogło dojść do tego zdarzenia - przekazała asp. sztab. Anetta Potrykus z wejherowskiej komendy, w rozmowie z Nadmorski24.pl.
Pod fotografiami w krótkim czasie pojawiło się ponad 100 komentarzy. Internauci zastanawiają się, jakie były okoliczności tego niecodziennego zdarzenia.
"Jak do tego doszło...?", "Moje pytanie - jak on się tam znalazł?", "Skąd on przyleciał?" - czytamy w komentarzach.
"Wszystko przez ten wiatr", "Dla człowieka wejherowskiego nie ma nic niemożliwego", "Ktoś się musiał mocno postarać", "Tam nie wolno parkować", "Kiedy święta wejdą zbyt mocno...", "Śmigus dyngus, po wodę chciał wjechać" - żartują internauci.