Do zdarzenia doszło w środę w Zabrzu na skrzyżowaniu ulic Wolności i gen. Charlesa de Gaulle’a. Policja otrzymała zgłoszenie około godz. 21.27.
- Grupa zamaskowanych osób, ubrana w biało-niebiesko-czerwone barwy, przeszła pod restaurację na skrzyżowaniu ulicy Wolności i de Gaulle’a, gdzie przebywali obywatele Węgier. Goście mieli zostać zaatakowani. Zamknęli się w lokalu. Podczas zdarzenia użyto gazu łzawiącego. Zanim agresorzy weszli do środka, na miejsce niezwłocznie wezwano wszelkie dostępne środki. Kiedy policjanci dotarli na miejsce, towarzystwo się rozbiegło - mówi w rozmowie z o2.pl asp. Sebastian Bijok.
Zamieszki przed meczem w Zabrzu. Policja szuka sprawców
Na razie nikogo nie zatrzymano w tej sprawie. Nie ma również osób bezpośrednio poszkodowanych, choć jak udało nam się ustalić, jeden z obywateli Węgier złamał nogę przeskakując przez płot podczas ucieczki. Był to nieszczęśliwy, niefortunny wypadek. - Na ten moment nikt formalnie nie złożył zawiadomienia o popełnionym przestępstwie. Ani ze strony obywateli Węgier, których wylegitymowano, ani ze strony właściciela lokalu - mówi o2.pl. asp. Bijok. Jak udało nam się ustalić, restauracja została uszkodzona. Lokal poniósł straty spowodowane m.in. rzucaniem kamieniami przez agresorów.
Policjanci na miejscu zdarzenia ujawnili puste pojemniki po miotaczach gazu. W działaniach brali udział m.in. funkcjonariusze oddziału prewencji z Katowic. Lokalne media, jak serwis zabrze112.pl podają, że do akcji zadysponowano kilkanaście radiowozów. Policja prowadzi dalsze czynności w sprawie zdarzenia. Poszukuje sprawców i ustala okoliczności incydentu.
Przypomnijmy, że w czwartek (13 sierpnia) o godz. 19.00 w Zabrzu odbędzie się mecz miejscowego Górnika z drużyną Ferencvárosi TC w kwalifikacjach do Ligi Europy. Wszystko wskazuje na to, że incydent był związany z tym zdarzeniem.