Do wypadku doszło 15 sierpnia 2025 r. na trasie Bisztynek - Wozławki w woj. warmińsko-mazurskim. Alan G. jechał Audi z prędkością ok. 150 km/h. Mężczyzna uderzył w samochód marki Skoda.
Jak podaje "Super Express", drugim autem kierowała ciężarna Samanta, a na miejscach dla pasażerów siedzieli 37-letni Zbigniew M. ze swoim synkiem, 2-letnim Hubertem. Niestety, w wyniku zderzenia doszło do potwornej tragedii. Tylko Samanta przeżyła wypadek. Zbigniewa i Huberta nie udało się uratować. Kobieta do dziś wymaga rehabilitacji po zdarzeniu.
Alan G. po wszystkim uciekł z miejsca zdarzenia. Jak podaje "SE", mężczyzna pojechał do domu, gdzie pił wódkę. Nie udowodniono mu, że jechał pod wpływem alkoholu.
"Alanowi G. przedstawiono zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczki z miejsca zdarzenia. Oskarżony częściowo przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Nie przyznał się do ucieczki z miejsca zdarzenia. Czyn zarzucany oskarżonemu jest zagrożony karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 5 lat" - przekazała w komunikacie Prokuratura Okręgowa w Olsztynie. Sprawca tragedii wciąż przebywa w areszcie.