Wyskoczył z samolotu w Argentynie. Był w szpitalu psychiatrycznym

42-letni instruktor lotniczy z Argentyny zginął po tym, jak podczas lotu szkoleniowego wyskoczył z lecącej Cessny w okolicach Toledo. Kursantka bezpiecznie sprowadziła samolot na ziemię. Według bliskich mężczyzna przed śmiercią przeżywał poważny kryzys psychiczny - podaje "Daily Mail".

Leandro Bertazzo wyskoczył z samolotu.Leandro Bertazzo wyskoczył z samolotu.
Źródło zdjęć: © X
Mateusz Kaluga

42-letni instruktor lotniczy Leandro Andrés Bertazzo z Argentyny zginął po skoku z lecącego samolotu szkoleniowego. Do tragedii doszło w okolicach Toledo. Mężczyzna prowadził lot szkoleniowy na pokładzie lekkiego samolotu Cessna C-150.

Kursantka twierdzi, że 42-latek powiedział "wiesz, co masz robić" oraz "leć dalej". Potem zdjął słuchawki, odłożył telefon, odpiął pas bezpieczeństwa i otworzył drzwi kabiny.

Mężczyzna wyskoczył z 250 m. Udało się odnaleźć jego ciało. Kursantka bezpiecznie wylądowała i powiadomiła służby.

Dyrektor szkoły lotniczej Flying Parrot Flight School Eduardo Alvarez rozmawiał z ojcem pilota. Mężczyzna zdradził, że jego syn "przeżywał trudny okres" - informuje "Daily Mail".

Tydzień przed śmiercią Leandro udał się na konsultację w szpitalu psychiatrycznym. Był samotny, nie miał dzieci i mieszkał z rodzicami. Jako instruktor pracował przez cztery lata, wcześniej przez dziesięć lat szkolił się, aby uzyskać licencje i zostać pilotem linii lotniczych.

Gdzie szukać pomocy?
Gdzie szukać pomocy? © WP

Był znakomitym profesjonalistą, zawsze pogodnym i bardzo podziwianym przez wszystkich swoich studentów. Jest wspaniałą osobą z pięknym uśmiechem i jasnym spojrzeniem na życie - opisał go szef szkoły lotniczej.

Wybrane dla Ciebie