Rzut oka na kamerę internetową skierowaną na Krupówki nie pozostawia złudzeń – główny deptak Zakopanego przeżywa prawdziwe oblężenie. Wzdłuż ulicy w sobotnie przedpołudnie ciągnął się gęsty tłum spacerowiczów, do którego z obu stron dołączali kolejni turyści. Największe zagęszczenie widać było w środkowej i dalszej części deptaka, gdzie przechodnie zajmowali niemal całą jego szerokość. Spory ruch panował również w rejonie ogródków gastronomicznych i restauracji.
Wśród przechodniów dominują bluzy, długie spodnie i lekkie kurtki. Mimo wyraźnego ochłodzenia pod Tatrami pogoda najwyraźniej nie pokrzyżowała planów wypoczywającym. Deptak jest suchy, a warunki sprzyjają spacerom, dlatego od rana przez centrum miasta przewijają się kolejne grupy turystów. Widok z Krupówek dobrze pokazuje skalę sierpniowego ruchu w Zakopanem.
WIDEOŁania z zakleszczoną pokrywą śmietnika na szyi
Szczyt na Podhalu
Połowa sierpnia przyniosła na Podhalu wyraźny szczyt sezonu. Jak podała Polska Agencja Prasowa, Tatrzańska Izba Gospodarcza ocenia, że liczba odwiedzających jest teraz nawet o 18 proc. większa niż w czasie ostatniego Sylwestra. Widać to nie tylko w Zakopanem, ale też na drogach dojazdowych i górskich trasach.
Karol Wagner z TIG przekazał PAP, że pełne są nie tylko całoroczne hotele i pensjonaty. W połowie sierpnia działa też szersza baza noclegowa niż zimą, bo turyści korzystają z domków letniskowych i kempingów. - Te wszystkie oferty są w pełni wypełnione - zaznaczył. Dodał, że do wyjazdów w góry zachęciła też słoneczna pogoda.
Wagner zwrócił uwagę, że lato nie zaczęło się dla turystyki najlepiej, bo do połowy lipca ruch dopiero się rozpędzał. Później sytuacja wyraźnie się zmieniła.
To wskazuje, że nie do końca nasi przedsiębiorcy byli pewni sukcesu tego weekendu i obniżyli ceny, co finalnie jest sukcesem konsumenta - ocenił przedstawiciel TIG w rozmowie z PAP.
Tłok na szlakach i drogach
Jak informuje PAP, bardzo duży ruch widać też w Tatrach. Tatrzański Park Narodowy informuje o kolejkach na trasach z łańcuchami, m.in. na kopule szczytowej Giewontu, Orlej Perci i szlaku na Rysy. Ogromnym zainteresowaniem cieszy się także Morskie Oko, gdzie na sobotę i niedzielę wyprzedano wszystkie ok. 1 tys. miejsc parkingowych.
W samym Zakopanem korki tworzą się na głównych drogach, a na Krupówkach przed restauracjami ustawiają się kolejki. Najwięcej jest turystów z Polski, ale nie brakuje też gości z krajów arabskich i Europy Zachodniej.