Źle ocenił tomografię? Lekarz przed sądem po śmierci pacjentki
Przed Sądem Rejonowym w Łodzi rozpoczął się proces lekarza oskarżonego o błędną diagnozę, która doprowadziła do śmierci pacjentki z woj. warmińsko-mazurskiego. Prokuratura zarzuca, że lekarz nieprawidłowo ocenił tomografię i opóźnił leczenie.
Najważniejsze informacje
- Lekarz oskarżony o niewłaściwą diagnozę.
- Błąd lekarski miał opóźnić rozpoznanie guza trzustki.
- Proces przeciwko lekarzowi toczy się w Łodzi.
Proces lekarza w Łodzi
Przed Sądem Rejonowym w Łodzi rozpoczął się proces lekarza oskarżonego o narażenie pacjentki na utratę życia w wyniku błędnej diagnozy. Sprawa dotyczy zdarzeń, które miały miejsce w latach 2018 i 2019, kiedy to pacjentka z województwa warmińsko-mazurskiego była wielokrotnie badana przez lekarza specjalizującego się w radiologii.
Jak poinformował prokurator Zbigniew Szpiczko z Prokuratury Regionalnej w Białymstoku, lekarz nieprawidłowo ocenił wyniki tomografii komputerowej pacjentki. Pomimo możliwości weryfikacji badania, lekarz utrzymywał, że trzustka pacjentki nie wykazuje zmian chorobowych, co – zdaniem prokuratury – stanowiło poważne uchybienie w obowiązkach zawodowych.
Z dokumentów sprawy wynika, że brak rzetelnej diagnozy doprowadził do opóźnienia rozpoczęcia leczenia, co w konsekwencji zmniejszyło szanse pacjentki na przedłużenie życia. Prokuratura podkreśla, że działania lekarza były niezgodne z obowiązującymi standardami medycznymi i bezpośrednio wpłynęły na stan zdrowia pacjentki, która ostatecznie zmarła.
Lekarzowi postawiono zarzuty na podstawie art. 160 Kodeksu Karnego, który przewiduje karę do pięciu lat pozbawienia wolności za narażenie pacjenta na utratę życia. Oskarżony nie przyznał się do winy. Proces jest w toku, a prokuratura dąży do udowodnienia, że śmierć pacjentki była bezpośrednim skutkiem zaniedbań ze strony lekarza.