Zły omen we Włoszech. Na świat spadnie nieszczęście

W środę w Neapolu nie doszło do tzw. cudu św. Januarego. Polega on na przemianie skrzepniętej krwi świętego w ampułce w postać płynną. Wierni odebrali to, że cud się nie dokonał, jako bardzo zły znak.

Wierni w Neapolu cały dzień modlili się, czekając na cudWierni w Neapolu cały dzień modlili się, czekając na cud
Źródło zdjęć: © Getty Images

Cud nie jest oficjalnie uznawany przez Kościół katolicki. Mimo to, jest on uroczyście celebrowany w Neapolu, którego św. January jest patronem. Tamtejsi wierni żarliwie oddają cześć swojemu świętemu.

Czekali na cud. Modlili się przez cały dzień

Główne obchody ku czci św. Januarego odbywają się w Neapolu 19 września, w rocznicę jego męczeńskiej śmierci w 305 roku. Dodatkowo, w związku z wyjątkowymi wydarzeniami, uroczystości organizowane są też 16 grudnia. W związku z pandemią koronawirusa, tak było też w tym roku.

Na przemianę postaci krwi wierni czekali cały dzień, modląc się w katedrze w Neapolu. Wychodzili stamtąd zawiedzeni. Cud rozpuszczenia krwi bowiem nie powtórzył się.

Nie dokonał się cud św. Januarego. Dla wiernych to zapowiedź nieszczęścia

Po dniu modlitw w miejscowej katedrze relikwiarz z ampułką wstawiono do kaplicy. Poprzednim razem krew nie przemieniła się w płynną w 2016 roku. Neapolitańczycy uważają to za zapowiedź nieszczęścia.

Obejrzyj także: Cud w kościele

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie