"Zmiana starego układu". Duchowny ocenia nominację papieża

Kardynał Grzegorz Ryś został mianowany nowym metropolitą krakowskim, zastępując arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. O. Paweł Gużyński w rozmowie z "Faktem" podkreśla, że jest nieco zaskoczony, bo w ostatnim czasie kardynał podjął ważną decyzję w Łodzi.

Arcybiskup Marek Jędraszewski nie będzie już metropolitą.Arcybiskup Marek Jędraszewski nie będzie już metropolitą.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Artur Widak
Mateusz Kaluga

Kardynał Grzegorz Ryś obejmie stanowisko metropolity krakowskiego, zastępując arcybiskupa Marka Jędraszewskiego, który złożył rezygnację ze względu na uzyskanie 75. roku życia. Nominacja została ogłoszona przez Nuncjaturę Apostolską.

Cieszę się z tej nominacji. Zobaczymy, jak się odnajdzie w nowej roli, ale jest to przede wszystkim dobry kapłan — ocenił w rozmowie z "Faktem" ksiądz Adam Boniecki, redaktor senior "Tygodnika Powszechnego".

Dlaczego księża noszą sutanny? Ta tradycja ma 400 lat

Z kolei o. Paweł Gużyński przyznaje, że jest nieco zaskoczony. Wszystko dlatego, że kardynał Ryś zdecydował ostatnio o powołaniu komisji wyjaśnienie nadużycia seksualne w łódzkim kościele.

Z tego powodu sądziłem, że prawdopodobnie pozostanie na zajmowanym stanowisku. Decyzja o stworzeniu komisji była poważna, nowy arcybiskup łódzki będzie musiał się z nią zmierzyć - dodaje dominikanin w rozmowie z "Faktem". - Stolica Apostolska dostrzegła możliwość zmiany starego układu w polskim Kościele i to zrobiła.

Kardynał Ryś latach 2007–2011 był rektorem Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej, następnie biskupem pomocniczym krakowskim (2011–2017), arcybiskupem metropolitą łódzkim od 2017 oraz administratorem apostolskim diecezji kaliskiej w latach 2020–2021. Od 2023 roku awansował na najwyższą po papieżu godność kościelną - jest kardynałem. Uczestniczył w wyborze nowego papieża.

Arcybiskup Marek Jędraszewski metropolitą krakowskim był od 2017 roku. Złożył rezygnację z urzędu metropolity krakowskiego już w czerwcu 2024 roku. To właśnie wtedy ukończył 75 lat. Papież Franciszek długo nie wyznaczał jego następcy. Śmierć ojca świętego wydłużyła cały proces.

Wybrane dla Ciebie