Znalazła granat w garażu. Przyniosła na komisariat

Małopolska Policja poinformowała o niecodziennym zdarzeniu, do którego doszło na Sądecczyźnie. Mieszkanka regionu, sprzątając pomieszczenie gospodarcze, natrafiła na przedmiot, który wzbudził jej niepokój. Jak się okazało — był to granat ręczny. Kobieta, nie zdając sobie sprawy z potencjalnego zagrożenia, postanowiła… przynieść znalezisko na komisariat policji.

 Znalazła granat podczas sprzątania. Na nogi postawiła cały komisariat
Źródło zdjęć: © Policja | Podkarpacka policja
Danuta Pałęga

Jak przekazali funkcjonariusze, kobieta podczas porządków w garażu swojego byłego męża natrafiła na metalowy przedmiot przypominający puszkę. Granat był zabezpieczony plastikową nakrętką oraz posiadał zapalnik.

Znalezisko wzbudziło jej ciekawość, jednak zamiast wezwać służby na miejsce, mieszkanka osobiście dostarczyła granat na komisariat podległy Komendzie Miejskiej Policji w Nowym Sączu.

Odkrycie na środku oceanu. Nagranie

Na miejsce wezwano saperów z Krakowa

Po otrzymaniu zgłoszenia, policjanci natychmiast podjęli działania. Niebezpieczny przedmiot został najpierw sprawdzony przez funkcjonariusza z grupy rozpoznania minersko-pirotechnicznego sądeckiej policji oraz patrol Sekcji Minersko-Pirotechnicznej Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Krakowie. Następnie granat przejęli saperzy z 16. Batalionu Powietrznodesantowego z Krakowa, którzy zabrali go do neutralizacji.

Granat kobieta przyniosła na komisariat policji
Granat kobieta przyniosła na komisariat policji © Małopolska Policja

Policja ustala, do kogo należał granat

Funkcjonariusze prowadzą teraz czynności mające ustalić, do kogo należał niebezpieczny przedmiot. Sprawa jest prowadzona pod kątem art. 263 § 2 Kodeksu karnego, który dotyczy posiadania broni palnej lub amunicji bez wymaganego zezwolenia. Za takie przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

Apel Policji: nie dotykaj, powiadom służby

Policjanci przy tej okazji przypominają, że w przypadku znalezienia amunicji, niewybuchu czy innego podejrzanego przedmiotu należy natychmiast powiadomić służby i nie podejmować prób samodzielnego przenoszenia lub rozbrajania. Do czasu przyjazdu funkcjonariuszy miejsce należy zabezpieczyć tak, aby nikt nie zbliżał się do znaleziska.

Niewybuchy, amunicja czy granaty nawet po wielu latach nadal mogą być bardzo niebezpieczne. O ich znalezieniu zawsze należy poinformować Policję — funkcjonariusze zabezpieczą teren do momentu przyjazdu saperów, którzy zajmą się ich neutralizacją — przypominają mundurowi.
Wybrane dla Ciebie
Miejska flaga wywołała hejt. Internauci pomylili symbol miasta
Miejska flaga wywołała hejt. Internauci pomylili symbol miasta
27-letnia Wiktoria zaginęła. Pilny apel policji. "Realne zagrożenie"
27-letnia Wiktoria zaginęła. Pilny apel policji. "Realne zagrożenie"
Strzelanina w Amarillo w Teksasie. Nie żyją dwaj nastolatkowie
Strzelanina w Amarillo w Teksasie. Nie żyją dwaj nastolatkowie
Nowy trend w modzie komunijnej. Wyjaśnia, z czego rezygnują rodzice
Nowy trend w modzie komunijnej. Wyjaśnia, z czego rezygnują rodzice
Atak na nurogęś w Łazienkach Królewskich. Kozak: "Natury nie zatrzymamy"
Atak na nurogęś w Łazienkach Królewskich. Kozak: "Natury nie zatrzymamy"
Niemiecka autostrada i test Audi. Polski kierowca może usłyszeć zarzut
Niemiecka autostrada i test Audi. Polski kierowca może usłyszeć zarzut
Wymarł 200 lat temu. Ten gatunek może powrócić
Wymarł 200 lat temu. Ten gatunek może powrócić
Epicentrum. Tyle stopni pokażą termometry w Polsce
Epicentrum. Tyle stopni pokażą termometry w Polsce
Rozpoznajesz tego mężczyznę? Szuka go policja z Poznania
Rozpoznajesz tego mężczyznę? Szuka go policja z Poznania
Można je spotkać podczas majówki. TPN ostrzega - patrzcie pod nogi
Można je spotkać podczas majówki. TPN ostrzega - patrzcie pod nogi
Upominki dla dzieci bez Pierwszej Komunii. Ksiądz: "To jakaś pomyłka"
Upominki dla dzieci bez Pierwszej Komunii. Ksiądz: "To jakaś pomyłka"
"Hańba". Dziecko krzyknęło do podróżujących na Morskie Oko. O krok od tragedii
"Hańba". Dziecko krzyknęło do podróżujących na Morskie Oko. O krok od tragedii