Na telefonie 21-letniego Abdula B. znaleziono nagranie wideo z 25 lipca, czyli dnia ataku. Terrorysta składa przysięgę wierności Państwu Islamskiemu - wynika z informacji "Bilda".
Telefon znaleziono w rozbitej furgonetce. Być może sprzęt wypadł 21-latkowi, gdy zdecydował o pieszej ucieczce. Ponadto w samochodzie funkcjonariusze znaleźli pochwę na maczetę. Samego ostrza nadal brakuje. Napastnik mógł je wyrzucić podczas ucieczki - podaje niemiecki dziennik.
Nagranie B. nie zostało nigdzie udostępnione. "Bild" przypomina, że są one publikowane po atakach przez ISIS. Tak było m.in. w 2016 r., gdy Anis Amri wjechał ciężarówką w Berlinie w ludzi w czasie jarmarku bożonarodzeniowego. Było 12 ofiar śmiertelnych i 67 rannych.
Zamach w Berlinie. Nie żyje Polka
W Berlinie doszło do zamachu podczas Parady Równości. 21-letni Abdul B. miał wjechać samochodem w uczestników wydarzenia, a następnie zaatakować część z nich nożem. W wyniku ataku zginęła Polka, która przyjechała specjalnie na paradę z córką. 29 osób zostało rannych.
Pochodzący z Libanu mężczyzna został zastrzelony na ogródkach działkowych przez policję. Obława trwała kilkanaście godzin. Mieszkał w Berlinie z matką oraz dwiema z trzech sióstr. Nie miał stałego zatrudnienia. Miewał dorywcze zajęcia jako pracownik ochrony lub kierowca.
W maju 2026 r. w Berlinie skazano go na rok i 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu za przygotowywanie poważnego czynu zagrażającego państwu. Sąd zdecydował jednak o uchyleniu środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.