Znaleźli ponad 400 ciał. Wkrótce rozpocznie się proces przywódcy sekty
Przywódca kenijskiej sekty Paul Mackenzie miał nakłonić ponad 400 zwolenników do zagłodzenia się na śmierć. Okazuje się, że mężczyzna zostanie oskarżony dodatkowo w sprawie jeszcze 52 zgonów – poinformowała w poniedziałek agencja AFP. Proces w tej sprawie ma rozpocząć się 11 lutego.
Paul Mackenzie, przywódca kenijskiej sekty, stanie przed sądem z dodatkowymi zarzutami, związanymi ze śmiercią 52 osób. Zgodnie z informacjami podanymi przez agencję AFP, proces ma się rozpocząć 11 lutego.
Tortury i znęcanie się nad dziećmi
Kenijska prokuratura krajowa poinformowała na platformie X, że uzyskano zgodę na formalne postawienie zarzutów przywódcy Międzynarodowego Kościoła Dobrej Nadziei, Paulowi Nthenge Mackenziemu, oraz jego współoskarżonym w sprawie śmierci 52 osób w gospodarstwie Binzaro w hrabstwie Kilifi.
Mackenzie już wcześniej został oskarżony o terroryzm, tortury i znęcanie się nad dziećmi. Obie sprawy mają zostać połączone podczas jednego procesu.
Odkryto ponad 400 ciał
Mackenzie założył Międzynarodowy Kościół Dobrej Nadziei w 2003 r., a według jego słów, zamknął go w 2019 r. Zachęcał swoich wyznawców do zamieszkania w lesie w oczekiwaniu na koniec świata i "nadejście Jezusa".
W kwietniu 2023 r. odkryto ponad 400 ciał w zbiorowych mogiłach, w tym dzieci, noszących ślady zagłodzenia i przemocy.
Według świadków zgodnie z makabrycznymi zasadami stworzonymi przez Mackenziego dzieci miały zagłodzić się na śmierć jako pierwsze, następne w kolejności były osoby, które nie zawarły związku małżeńskiego, potem kobiety i mężczyźni, a wreszcie przywódcy sekty.
Źródło: PAP