Głośno o Polaku w Niemczech. Zaatakował policjantkę
Do niebezpiecznego incydentu z udziałem 24-letniego Polaka doszło w niemieckim pociągu niedaleko Berlina. Polak odpowie za atak na funkcjonariusza publicznego.
Najważniejsze informacje
- 24-letni Polak zaatakował policjantkę w niemieckim pociągu.
- Do zdarzenia doszło na trasie przy lotnisku Berlin Brandenburg.
- Mężczyzna miał na koncie wcześniejsze zgłoszenia związane z kradzieżą.
W niemieckim pociągu, który kursował w okolicy lotniska Berlin Brandenburg, doszło do incydentu. 24-letni Polak zaatakował policjantkę, co zakończyło się koniecznością interwencji służb. Do zdarzenia doszło we wtorek rano, gdy pracownicy kolei zgłosili obecność pasażera bez biletu.
Policjanci, którzy przybyli na miejsce, zastali mężczyznę śpiącego w wagonie. Podczas próby zatrzymania mężczyzna usiłował uciec, co zmusiło funkcjonariuszy do użycia siły, by go obezwładnić. Jak wynika z kontroli, miał on na koncie już wcześniejsze zgłoszenia o kradzieżach.
"Bandytyzm polityczny". Polacy ocenili weto Nawrockiego ws. SAFE
Atak na funkcjonariuszkę
Podczas policyjnych czynności mężczyzna zachowywał się niezwykle agresywnie. Jak podaje serwis polskiobserwator.de, splunął w twarz policjantce, a także zranił ją w rękę podczas obezwładniania. Policjanci musieli użyć kajdanek, by go skutecznie unieszkodliwić.
Po skutecznym zatrzymaniu 24-latek został przewieziony na pobliski komisariat. Niemieckie służby wszczęły przeciwko niemu postępowanie m.in. za naruszenie nietykalności funkcjonariusza i jazdę bez biletu. Po przeprowadzeniu wszystkich niezbędnych czynności mężczyzna został zwolniony.
Postępowanie przeciwko Polakowi obejmuje poważne zarzuty, w tym atak na funkcjonariusza publicznego, co może mieć poważne konsekwencje w kontekście jego przyszłości prawnej w Niemczech. Nie był to pierwszy przypadek, kiedy to 24-latek miał problem z niemieckim wymiarem sprawiedliwości.