Zobaczył wpis Bidena i nie wytrzymał. "Przeżył najgorsze tragedie"

Joe Biden poinformował o rezygnacji z ubiegania się o drugą kadencję na stanowisku prezydenta USA. Piotr Kraśko przyznał otwarcie, że poddawanie się nie jest w stylu 81-latka. - On wstawał i szedł. Aż do teraz - powiedział dziennikarz w programie specjalnym TVN24.

Piotr Kraśko zareagował na rezygnację Joego BidenaPiotr Kraśko zareagował na rezygnację Joego Bidena
Źródło zdjęć: © AKPA, PAP | JIM LO SCALZO
Karol Osiński

Spekulacje o potencjalnej rezygnacji Joego Bidena ze startu w najbliższych wyborach prezydenckich pojawiały się od kilku tygodni. Dopiero 21 lipca obecny wciąż prezydent USA przekazał, że nie będzie startować w wyborach, a w jego miejsce Partia Demokratyczna wystawi kogoś innego. Duże szanse ma obecna wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Kamala Harris.

Pełnienie funkcji prezydenta było dla mnie największym zaszczytem w życiu. I chociaż moim zamiarem było ubieganie się o reelekcję, uważam, że w najlepszym interesie mojej partii i kraju jest ustąpienie i skupienie się wyłącznie na wypełnianiu obowiązków prezydenta do końca mojej kadencji - napisał na X Joe Biden.

Piotr Kraśko zabrał głos po rezygnacji Joe Bidena

Zaraz po tej informacji świat mediów zapłonął, a dziennikarze zaczęli dyskusje o powodach rezygnacji prezydenta USA. Z tej okazji na antenie TVN 24 wyemitowano specjalny program, w którym udział wziął m.in. Piotr Kraśko. Prezenter "Faktów" doskonale orientuje się w tematyce amerykańskiej polityki, więc nie ukrywał zdziwienia decyzją Joego Bidena.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Karolina Korwin-Piotrowska o powrocie "Magla towarzyskiego", bezmyślności celebrytów i nowej książce [CAŁY WYWIAD]

Biden przeżył najgorsze tragedie, jakie można sobie wyobrazić. Kto tego nie doświadczył, nie zrozumie, co czuł. Jednak za każdym razem się podnosił. Tak go nauczył ojciec, który powtarzał mu: "Wstawaj i idź". I on wstawał i szedł. Aż do teraz - powiedział Piotr Kraśko.

Historia Joego Bidena potwierdza słowa dziennikarza. W przeszłości prezydent USA przeżył śmierć córki i żony, które zginęły w wypadku samochodowym, a jego pierwszy syn Beau Biden zmarł pod koniec maja 2015 r. na raka mózgu w wieku 46 lat. Natomiast drugi z synów głowy Stanów Zjednoczonych to skandalista, który bardzo często pojawia się w nagłówkach gazet. Wielokrotnie pojawiały się doniesienia, że jego zachowania wpływają na wiarygodność ojca.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 17.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 17.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Nie żyje arystokratka Helena z Potockich von Mauberg. Pochodziła z rodu książąt
Nie żyje arystokratka Helena z Potockich von Mauberg. Pochodziła z rodu książąt
Dramatyczne zgłoszenie. "Dwa ciała" na budowie żłobka
Dramatyczne zgłoszenie. "Dwa ciała" na budowie żłobka
Wybiegła z praktyk. Wsiadła do auta i zniknęła. Finał poszukiwań 16-latki
Wybiegła z praktyk. Wsiadła do auta i zniknęła. Finał poszukiwań 16-latki
Wszedł do opuszczonego domu. Wtedy go zobaczył. Może pochodzić z 1860 roku
Wszedł do opuszczonego domu. Wtedy go zobaczył. Może pochodzić z 1860 roku
Znaki na drzewach w lasach. Właśnie się pojawiają. Leśnicy tłumaczą
Znaki na drzewach w lasach. Właśnie się pojawiają. Leśnicy tłumaczą
"Nie taki miał być". Rodzina wyrzuciła psa z domu. Nieudany prezent świąteczny
"Nie taki miał być". Rodzina wyrzuciła psa z domu. Nieudany prezent świąteczny
Aukcja Igi Świątek hitem na WOŚP. Bije rekordy
Aukcja Igi Świątek hitem na WOŚP. Bije rekordy
Niemal wpadły w turystów. Niesie się nagranie z Tatr
Niemal wpadły w turystów. Niesie się nagranie z Tatr
Widzisz czarne "kropki" na śniegu? Nie panikuj. Wyjaśniamy
Widzisz czarne "kropki" na śniegu? Nie panikuj. Wyjaśniamy
To nie jest zbiórka "na Owsiaka". Szef WOŚP o krytyce
To nie jest zbiórka "na Owsiaka". Szef WOŚP o krytyce
Pożar w domu dziecka w Nowym Dworze Gdańskim. Sąsiedzi ruszyli na pomoc
Pożar w domu dziecka w Nowym Dworze Gdańskim. Sąsiedzi ruszyli na pomoc