Zoopsycholog o ataku w Bieszczadach: niedźwiedź chciał odstraszyć, nie zabić

Większość spotkań ludzi z niedźwiedziami kończy się ucieczką zwierzęcia, które traktuje człowieka jako zagrożenie – powiedziała Polskiej Agencji Prasowej dr n. weterynaryjnych Paula Kiełbik z SGGW.

niedźwiedź, brunatny, bieszczadyniedźwiedź, brunatny, bieszczady
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Grzegorz Sierocki
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Dr Paula Kiełbik ocenia, że większość spotkań z niedźwiedziami kończy się ich ucieczką.
  • Do groźnych sytuacji dochodzi głównie przy nagłym spotkaniu lub gdy samica broni młodych.
  • Zabezpieczone odpady znacząco ograniczają liczbę konfliktów na terenach bytowania niedźwiedzi.

W ostatnich dniach media opisały zdarzenie spod Kalnicy w gminie Cisna. 53-letni mężczyzna został zaatakowany i pogryziony podczas spaceru leśną drogą, ok. 300 m od domu. Trafił do szpitala. Jego stan jest dobry. Do sytuacji w rozmowie z Polską Agencją Prasowa odniosła się dr n. wet. Paula Kiełbik z SGGW. Ekspertka podkreśla znaczenie okoliczności spotkania człowieka z dużym drapieżnikiem i typowych reakcji niedźwiedzi.

Dr Kiełbik wskazuje, że większość kontaktów ludzi z niedźwiedziami kończy się ucieczką zwierzęcia, które postrzega człowieka jako zagrożenie. Jej zdaniem groźne sytuacje pojawiają się najczęściej wtedy, gdy dochodzi do nagłego zetknięcia albo gdy samica chroni młode. W przypadku opisanego incydentu w Bieszczadach to właśnie taki scenariusz uznaje za najbardziej prawdopodobny.

Co za radość! W końcu zobaczyły śnieg

Najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że doszło do nagłego spotkania, które zaskoczyło zarówno człowieka, jak i zwierzę. Niedźwiedź mógł poczuć się zagrożony – powiedziała dr Kiełbik.

Ekspertka tłumaczy, że niedźwiedzice szczególnie intensywnie pilnują potomstwa. Młode rodzą się zimą, a wiosną są jeszcze bardzo małe i w pełni zależne od matki. Opieka trwa nawet do dwóch–trzech lat, obejmuje naukę zdobywania pokarmu i unikania ryzyka. Wejście zbyt blisko młodych może wywołać gwałtowną reakcję mającą zwiększyć dystans.

Niedźwiedzice są bardzo troskliwymi matkami i niezwykle silnie bronią swojego potomstwa. Jeżeli człowiek pojawi się zbyt blisko młodych, samica może zareagować gwałtownie, aby zwiększyć dystans i odstraszyć potencjalne zagrożenie – wyjaśniła.

Czym różni się odstraszanie od ataku

Zdaniem dr Kiełbik opis zachowania w Kalnicy może świadczyć o zamiarze odstraszenia, a nie o pełnoskalowym ataku. Zwraca uwagę, że niedźwiedzie potrafią zadać śmiertelne obrażenia, lecz często ich reakcją jest krótkie, gwałtowne zachowanie zmuszające człowieka do odwrotu. Zdarza się też, że zwierzę staje na tylnych łapach, by lepiej rozpoznać sytuację; to nie musi oznaczać agresji.

Gdyby niedźwiedź naprawdę chciał poważnie skrzywdzić człowieka, mógłby to zrobić. W wielu przypadkach chodzi raczej o zwiększenie dystansu i zmuszenie człowieka do wycofania się – zaznaczyła.

Śmieci przyciągają niedźwiedzie. Jak ograniczyć ryzyko

Kluczowym czynnikiem ryzyka jest dostępność odpadów komunalnych. Niezabezpieczone śmieci wabią niedźwiedzie i uczą je kojarzyć ludzkie osiedla z łatwym pokarmem. Dr Kiełbik wskazuje na specjalne bear-resistant containers stosowane m.in. w parkach narodowych w Kanadzie, USA, Skandynawii i w części polskich parków. Mają ciężkie, trudne do podważenia pokrywy i zamknięcia wymagające ruchów dłoni, a często są trwale mocowane. Takie kosze uniemożliwiają niedźwiedziom wygrzebywanie resztek

Według ekspertki tam, gdzie wprowadzono takie rozwiązania, liczba incydentów spada nawet o kilkadziesiąt procent. Gdy niedźwiedź przestaje znajdować jedzenie przy domach, nie traci naturalnego lęku przed człowiekiem. Osobniki, które nauczą się żerować przy ludziach, trafiają do kategorii tzw. problem bears i bywają odławiane lub odstrzeliwane.

Źródło: serwis.pap.com.pl

Wybrane dla Ciebie
Magdalena Środa krytykuje wywiady w TVN24. Zwróciła uwagę Kajdanowiczowi
Magdalena Środa krytykuje wywiady w TVN24. Zwróciła uwagę Kajdanowiczowi
Japonia wspomina 11 marca 2011 roku. Bilans ofiar wciąż otwarty
Japonia wspomina 11 marca 2011 roku. Bilans ofiar wciąż otwarty
Para nagrana w sklepie. To nie przypadek, że szuka ich policja
Para nagrana w sklepie. To nie przypadek, że szuka ich policja
Nie wyrzucaj obierek z cebuli. Wykorzystaj je już teraz w ogrodzie
Nie wyrzucaj obierek z cebuli. Wykorzystaj je już teraz w ogrodzie
Radiowóz był naprzeciwko. Brak słów na zachowanie tej kobiety
Radiowóz był naprzeciwko. Brak słów na zachowanie tej kobiety
Ukraina wyparła Rosję. Ujawnili szczegóły operacji
Ukraina wyparła Rosję. Ujawnili szczegóły operacji
Kradzież auta Donalda Tuska. Prokuratura dokłada kolejne zarzuty
Kradzież auta Donalda Tuska. Prokuratura dokłada kolejne zarzuty
Rekord na aukcji. Dzieło Mitoraja sprzedane za ponad 2 mln zł
Rekord na aukcji. Dzieło Mitoraja sprzedane za ponad 2 mln zł
Rosja wspierała Iran? Szybko odpowiedziała USA
Rosja wspierała Iran? Szybko odpowiedziała USA
KAS przejęła ponad 160 tys. podróbek. Wartość towaru to prawie 6,5 mln zł
KAS przejęła ponad 160 tys. podróbek. Wartość towaru to prawie 6,5 mln zł
Kiedy siać łąkę kwietną? Pilnuj terminu, a zakwitnie jeszcze w tym roku
Kiedy siać łąkę kwietną? Pilnuj terminu, a zakwitnie jeszcze w tym roku
Iran zaminował Cieśninę Ormuz? Tego Amerykanie się nie spodziewali
Iran zaminował Cieśninę Ormuz? Tego Amerykanie się nie spodziewali