Został burmistrzem Monachium. Gdy usłyszał wyniki, ucałował partnera
Dominik Krause, 35-letni fizyk z partii Zielonych, został burmistrzem Monachium. W wyborach pokonał dotychczasowego włodarza miasta, Dietera Reitera z SPD. Młody polityk zaraz po ogłoszeniu wyników ucałował swojego partnera. Krause nie kryje swojej orientacji seksualnej.
Wyniki wyborów w Monachium zostały ogłoszone w niedzielę (22 marca). Nowym burmistrzem miasta został 35-letni Dominik Krause. Zdobył ponad 56 proc. głosów. Polityk Zielonych pokonał Dietera Reitera z SPD, który był dotychczasowym włodarzem miasta. Sprawa jest o tyle ciekawa, że przez 42 lata to socjaldemokraci rządzili stolicą Bawarii. Dominik Krause przerwał tę długą dominację.
Nowy burmistrz Monachium nie kryje swojej orientacji
Dominik Krause po ogłoszeniu wyników zareagował bardzo emocjonalnie. Podziękował swojemu partnerowi, Sebastianowi Müllerowi, nazywając go "miłością mojego życia, bez której to wszystko nie byłoby możliwe". Mężczyźni są ze sobą od lat. Poznali się na kursie tańca. To jednak nie wszystko. Krause przy blasku fleszy, jakie ogarnęły lokal Muffathalle, gdzie odbywał się "zielony" wieczór wyborczy, ucałował swojego narzeczonego.
Niemiecki "Bild" przyznaje, że zwycięstwo Krausego zapowiada spore zmiany w Monachium. Jego partia ma największy klub w radzie miasta. Tabloid donosi, że bawarską stolicę czeka "zielona" zmiana. Reiter przez długi czas wydawał się faworytem. Byłego burmistrza Monachium pogrążyła jednak afera związana z jego wynagrodzeniem w Bayernie Monachium.
Kim jest Domonik Krause, nowy burmistrz Monachium?
Dominik Krause urodził się w 1990 roku. Dorastał w monachijskich dzielnicach Moosach i Untermenzing. Jest magistrem fizyki. W 2014 roku wszedł do rady miasta z ramienia Zielonych. Jak sam przyznał, trafił do polityki, ponieważ wstrząsnął nim marsz neonazistów. W ostatnim czasie był jednym z zastępców poprzedniego burmistrza Monachium.
"Bild" przypomniał kilka kontrowersyjnych spraw wokół Krausego. Polityk miał nazwać Oktoberfest "największą otwartą sceną narkotykową na świecie", aby promować legalizację konopi. Niemieccy piwowarzy byli ponoć oburzeni. Polityk Zielonych popierał także kandydaturę Monachium w wyścigu o igrzyska olimpijskie. Jego partyjni koledzy nie kryli dezaprobaty dla tego pomysłu.