"Zostali na zawsze w górach". Klub żegna alpinistów, zaginionych w Alpach

W szwajcarskich Alpach ratownicy dokonali dramatycznego odkrycia. Na północnej stronie masywu Weissmies znaleziono dwa ciała, które – jak poinformował rzecznik MSZ Paweł Wroński – "prawdopodobnie należą do Polaków". Chodzi o Jana Dudka i Kazimierza Wszołka, doświadczonych alpinistów z Gliwic, poszukiwanych od 22 sierpnia.

Gliwice żegnają swoich alpinistów. "Spoczywajcie w pokoju"Gliwice żegnają swoich alpinistów. "Spoczywajcie w pokoju"
Źródło zdjęć: © Facebook, Wikimedia Commons | Klub Wysokogórski Gliwice
Danuta Pałęga

Alpiniści wyruszyli 16 sierpnia z miejscowości Saas-Grund, gdzie pozostawili samochód. Ich celem był szczyt Weissmies, sięgający 4023 m n.p.m. Niestety, kontakt z nimi urwał się już trzy dni później. Wszystko wskazuje na to, że podczas wspinaczki zostali porwani przez lawinę skalną, która zepchnęła ich w niższe partie góry.

W nocy z 21 na 22 sierpnia włoskie służby odebrały od alpinistów sygnał SOS, który następnie został przekazany stronie szwajcarskiej. Ruszyły intensywne poszukiwania, które trwały kilka dni. Teraz rozpoczęto badania DNA w Bernie, aby jednoznacznie potwierdzić tożsamość odnalezionych osób.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Nagraliśmy, co się dzieje w Zakopanem. Na Krupówkach szaleństwo

Alpejskie warunki często bywają zdradliwe. Nawet doświadczeni wspinacze narażeni są na nagłe zmiany pogody czy obrywy skalne. Tragiczny los 52-letniego Dudka i 76-letniego Wszołka przypomina o niebezpieczeństwach, jakie niosą ze sobą wysokogórskie wyprawy.

Ostatnie pożegnanie od klubu z Gliwic

Wzruszający wpis pojawił się w mediach społecznościowych Klubu Wysokogórskiego Gliwice, którego członkami byli obaj alpiniści.

Są wiadomości, których nigdy nie chcielibyśmy przekazywać. Z niewyobrażalnym bólem przyjęliśmy informację o tragicznej śmierci naszych klubowych kolegów i przyjaciół, Janka Dudka i Kazia "Kaja" Wszołka. Janek i Kaju zginęli w szwajcarskich Alpach, w drodze na szczyt Weissmies. Zostali na zawsze w górach, które tak bardzo kochali - czytamy.

Członkowie klubu złożyli też rodzinom i wszystkim, którzy znali i kochali Jana i Kazimierza, najgłębsze wyrazy współczucia. - Jesteśmy z Wami myślami. Spoczywajcie w pokoju - dodali.

Wybrane dla Ciebie
Kim jest Władimir Semirunnij? "Zdobyłem medal dla Polski"
Kim jest Władimir Semirunnij? "Zdobyłem medal dla Polski"
Tak ożywia ikony stolicy. Architektura PRL z Lego. Niezwykłe projekty
Tak ożywia ikony stolicy. Architektura PRL z Lego. Niezwykłe projekty
Zaczęło się od bólu głowy. Basia zmarła. Tak żegna ją szkoła
Zaczęło się od bólu głowy. Basia zmarła. Tak żegna ją szkoła
Wyłonił się bezszelestnie. Leśniczy zastygł. Słychać tylko oddech
Wyłonił się bezszelestnie. Leśniczy zastygł. Słychać tylko oddech
Jest wrogiem Putina. Mówi, jak długo potrwa wojna
Jest wrogiem Putina. Mówi, jak długo potrwa wojna
Planowali atak na Żydów. 37 i 26 lat więzienia dla ekstremistów
Planowali atak na Żydów. 37 i 26 lat więzienia dla ekstremistów
Zaskoczyli fanów Republiki. Finowie zatańczyli do polskiego przeboju
Zaskoczyli fanów Republiki. Finowie zatańczyli do polskiego przeboju
Lawina w Tatrach. Nie żyje 32-latek z Czech
Lawina w Tatrach. Nie żyje 32-latek z Czech
Szokujące zeznania ochroniarza. Książę Andrzej "przemycał" kobiety
Szokujące zeznania ochroniarza. Książę Andrzej "przemycał" kobiety
Nocny incydent w Luwrze. Zamknięto kilka sal
Nocny incydent w Luwrze. Zamknięto kilka sal
Piątek 13-tego? W Częstochowie mówią o cudzie
Piątek 13-tego? W Częstochowie mówią o cudzie
Miała 5 procent szans. Urodziła trojaczki mając 50 lat
Miała 5 procent szans. Urodziła trojaczki mając 50 lat