Zrzekł się obywatelstwa. Nie przebierał w słowach. Tak mówi o Putinie
W rocznicę pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę izraelski biznesmen i komentator polityczny Leonid Nevzlin opublikował na łamach portalu Obozrevatel komentarz poświęcony rosnącej retoryce nuklearnej w Moskwie. Jego zdaniem świat znalazł się w momencie, w którym niebezpieczne scenariusze zaczynają być traktowane jak polityczna norma.
Nevzlin ocenia, że obecna eskalacja wypowiedzi dotyczących broni jądrowej w Rosji jest najprawdopodobniej częścią kampanii informacyjnej poprzedzającej kolejną rundę negocjacji między Ukrainą, Stanami Zjednoczonymi i Rosją. W jego opinii może to być również związane z konsultacjami dotyczącymi ewentualnego przedłużenia New START – traktatu o redukcji zbrojeń strategicznych.
Jednocześnie publicysta podkreśla, że nawet jeśli mamy do czynienia z taktyczną presją negocjacyjną, każde kolejne publiczne odniesienie do użycia broni jądrowej – zwłaszcza w warunkach trwającej wojny – niesie ze sobą ogromne ryzyko.
Wszystko zaczęło się w nocy. Od tamtej pory nikt nie zdjął munduru
Hipokryzja i zmiana granic tego, co "możliwe"
Autor zwraca uwagę na – jak to określa – jawną hipokryzję Kremla. Przypomina, że Rosja była jednym z gwarantów bezpieczeństwa Ukrainy po jej rezygnacji z arsenału nuklearnego, a dziś prowadzi przeciwko niej działania zbrojne.
Zdaniem Nevzlina jeszcze groźniejsza jest jednak postępująca normalizacja samej idei użycia broni masowego rażenia. Jak pisze, dzięki polityce prezydenta Władimira Putina użycie rakiet balistycznych średniego zasięgu w Europie zaczęto postrzegać jako scenariusz realny – podczas gdy jeszcze dekadę temu uchodził on za "nie do pomyślenia".
Czy świat wchodzi w nową erę nuklearną?
Nevzlin zauważa, że zmiana klimatu bezpieczeństwa wpływa na kalkulacje wielu państw. Kraje, które dotąd nie rozważały inwestowania w potencjał nuklearny, zaczynają brać pod uwagę takie rozwiązania.
W debacie publicznej powraca temat możliwych testów jądrowych w Rosji lub Stanach Zjednoczonych. Pojawiają się także doniesienia, że Chiny mogły niedawno przeprowadzić test niskowydajnego urządzenia nuklearnego w ramach modernizacji swojego arsenału.
"Prowadzą nas do otchłani"
W rocznicę inwazji Nevzlin ostrzega, że oswajanie opinii publicznej z myślą o użyciu broni jądrowej może mieć długofalowe konsekwencje. Jego zdaniem Władimir Putin i jego współpracownicy konsekwentnie przesuwają granice akceptowalnych działań, zwiększając globalne napięcia.
"To wszystko stało się możliwe dzięki Putinowi. On i jego wspólnicy nadal przesuwają granice tego, co jest akceptowalne, prowadząc nas wszystkich do otchłani" – podsumował.
Kim jest Leonid Nevzlin?
Leonid Borisowicz Newzlin (ur. 21 września 1959 r.) to izraelski biznesmen, inwestor i filantrop, wcześniej związany z rosyjskim sektorem naftowym. Zajmował wysokie stanowiska w Grupie Menatep oraz w spółce Yukos Oil Company.
W 2008 roku został zaocznie skazany w Rosji na dożywocie pod zarzutem udziału w spisku w celu zabójstwa. W 2014 roku Stały Trybunał Arbitrażowy w Hadze orzekł na korzyść byłych akcjonariuszy Yaukosu, uznając działania państwa rosyjskiego za "bezwzględną kampanię mającą na celu zniszczenie i wywłaszczenie aktywów".
Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku Nevzlin zrzekł się obywatelstwa rosyjskiego. W swoich publicznych wypowiedziach wielokrotnie ostro krytykował władze Kremla.