Dramat Micka Jaggera. Poszedł do knajpy i nikt go nie poznał

Z dość nietypowym doświadczeniem spotkał się Mick Jagger w jednym z barów w Północnej Karolinie. Jeden z najbardziej znanych muzyków na świecie pozostał niezauważony i nie wzbudził zainteresowania swoją osobą wśród innych klientów.

Mick Jagger podczas Festiwalu w WenecjiMick Jagger podczas Festiwalu w Wenecji
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2019 Maria Moratti

Mick Jagger nie mógł dotychczas narzekać na brak popularności. Dziwić więc może kameralny charakter ostatniego wyjścia muzyka do baru. Lider The Rolling Stones odwiedził jedną z knajp w Charlotte w Północnej Karolinie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że wokalista pozostał tam anonimowy.

Wizyta w barze musiała być dla Jaggera nietypowym doświadczeniem. Gwiazdor rocka budzi zazwyczaj wielkie zainteresowanie wśród fanów muzyki i przechodniów. Tym razem było jednak zupełnie inaczej. Artysta mógł w samotności napić się piwa, stojąc nieopodal innych klientów. Fakt ten okazał się dla niego na tyle niesamowity, że Amerykanin opublikował zdjęcie z wizyty na Twitterze.

Wbrew spekulacjom internautów zdjęcie nie zostało ustawione. Potwierdzili to zarówno pracownicy, jak i właściciel baru w Charlotte. Wizyta Jaggera nie była przypadkowa. 30 września The Rolling Stones zagrali koncert na stadionie Bank of America w Charlotte. Na fotografii obok legendy rocka mieli stać nieświadomi fani, którzy wstąpili na piwo w drodze na jego występ.

Okazuje się, że ludzie na prawo od niego na tym zdjęciu mieli bilety na koncert i nawet nie zdawali sobie sprawy, że to on - napisał na Twitterze współwłaściciel baru.

Ważna rozprawa TK. Kąśliwy komentarz polityka opozycji

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie