o2-logo
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
Antonina Jazińska
|

Karol Strasburger uratował córce życie. Zrobił to w ostatniej chwili

62
Podziel się

Karol Strasburger przeżył chwile grozy. Gdyby nie jego zimna krew i interwencja, mogło dojść do prawdziwej tragedii. Małżonka zdradziła, że córka Laura zaczęła się nagle dusić.

Karol Strasburger uratował córce życie. Zrobił to w ostatniej chwili
Karol Strasburger uratował córce życie (ONS.pl)
bDgvjcBh

Karol Strasburger stara się poświęcać dużo czasu swojej małej córeczce Laurze. Wiele razy podkreślał, że jest jego oczkiem w głowie. Potrafi dla niej zrezygnować z wielu rzeczy.

Chcę być jak najlepszym ojcem, dlatego rezygnuję z wielu rzeczy, by spędzać jak najwięcej czasu z córką. Nie muszę być na rautach, turniejach tenisowych, bo jest ktoś ważniejszy, kto mnie potrzebuje. My nie zamierzamy mieć żadnej niani i nie oddamy Laury do żłobka - wyznał Strasburger w rozmowie z tygodnikiem "Na żywo".

Strasburger i jego żona bardzo cieszą się z bycia rodzicami. Jednak poza dobrymi chwilami są też te złe i bardziej dramatyczne. Wtedy muszą zachować dużo siły i zimną krew.

bDgvjcBj

Lewandowska pokazała twarz Klary

Ostatnio przeżyli chwile grozy, gdy mała Laura zaczęła się dusić. Mogło zakończyć się tragicznie, ale Strasburger był czujny i opanował całą sytuację. O szczegółach opowiedziała żona.

Laura zaczęła się dusić. Na szczęście był przy mnie Karol. Błyskawicznie podjęliśmy reanimację, takie ekstremalne sytuacje są wpisane w rodzicielstwo - wyznała.
bDgvjcBp

Karol Strasburger jest pochłonięty rodzicielstwem, ale znajduje czas na pracę. Wciąż prowadzi "Familiadę", a wkrótce będzie można go oglądać w najnowszym "Koglu-moglu" oraz "M jak miłość".

Mam miłość, córkę, cel życia. Ślub, ojcostwo - to były moje najlepsze decyzje. Młodzi często popełniają błędy w wyborach, rodziny się rozpadają. Ja na pomyłki nie mam czasu i nie żałuję ani chwili - stwierdził.
bDgvjcBK
Źródło:
WP Gwiazdy
KOMENTARZE
(62)
lucyna
miesiąc temu
Karol jest równy gość,życzę Mu szczęścia.
Jaffar84
miesiąc temu
Brawo Panie Karolu. Przeżyłem coś podobnego... Na spacerze w lesie mój synek zasnął w wózku i nagle zaczął się dusić. W pierwszej chwili przerażenie bo do zabudowań był z kilometr. Wziąłem Go na ręke tak żeby plecy i głowa były skierowane w dół. Dałem dwa "liście" w plecy. Coś wypadło z buzi. Nigdy wcześniej ani później nie cieszyłem się z płaczu mojego dziecka.
tato
miesiąc temu
Super. Bardzo się ciesze i gratuluje Panu Karolowi.
bDgvjcBL
Pobożny arab
miesiąc temu
Brawo panie Karolu
Maryla
miesiąc temu
Cudowny dar losu to ojcowstwo.Życie potrafi nas jednak pozytywnie zaskakiwać. Calej Pana rodzinie życzę zdrowia i wzajemnej miłości.
Najnowsze komentarze (62)
paranoja!
miesiąc temu
ZNOWU... bohater...!
Paluszek
miesiąc temu
Słowem, uratował świat, a co by było gdyby akurat był na raucie? Filmy z Tomciem Kruzem wymiękają.
Tomasz A
miesiąc temu
O mnie też powinno pisać.. Ja być może uratowałem komuś życie. Kiedyś w mroźną zimę jechałem rowerem do szkoły. Przechodząc przez przejście dla pieszych zauważyłem starszą kobiecinę (może tak ok 73 lata), która się przewróciła, siedziała na śniegu i nie mogła wstać. (Było bardzo zimno) Zrzuciłem rower i pomogłem jej wstać. Obok na chodniku leżał jej portfel, podniosłem go i oddałem pani. Powiedziała, że to są jej ostatnie pieniądze. Podziękowała mi za udzielenie pomocy. Mimo iż byłem już trochę spóźniony na lekcję, postanowiłem ją odprowadzić do domu, bo martwiłem się, że może coś się stać, przewrócić się czy coś. Przypiąłem rower do stojaka i wziąłem ją pod ramie i poszliśmy w stronę jej domu. Była zmarźnięta i trzęsła się z zimna. Szokuje mnie jedynie fakt, że obok tej kobiety przechodziło kilka ludzi i nikt się nią nie zainteresował, jakby przechodzili koło jakiegoś papierka pozostawionego na ulicy. Jak tak można!? Rozumiem, że dla przechodniów to była obca osoba, ale ta kobieta mogła być, czyjąś babcią, żoną. Ktoś ją kochał, martwił się. Owszem zdarzają się czasami przypadki, że ludzie zachowują się dobrze, pod wpływem serca, udzielają pomocy. Większość społeczeństwa niestety, widzi tylko czubek swojego nosa, mówią sobie przecież to nie mój interes. To na pewno jakiś pijak nie będę podchodził bo po co. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że szybciej doczekamy się zrobienia zdjęcia naszej śmierci czy wypadku, niż pomocy danej osoby. Jak można nauczyć, zachęcić ludzi do działania? Szkoły jak i rodzice powinny uczyć reagować, a nie przechodzić obojętnie nie zwracając żadnej uwagi, udając, że nic nie widzą. Przykład przecież powinien iść z góry. Bardzo ucieszyłem, się że to na mnie trafiło, że to ja pomogłem tej staruszce. Byłem szczęśliwy, że mogłem pomóc. Ktoś inny mógłby np wziąć portfel i nie oddać, albo oddać pusty. Zareagowałem, ponieważ chciałbym, aby ktoś także kiedyś zareagował jakbym to ja się przewrócił, albo była to moja mama, siostra czy ktokolwiek z moich bliskich. Dodam jeszcze... Udzielenie pomocy córce, synowi czy komukolwiek z rodziny, to moim zdaniem, nie jest jakimś wielkim wyczynem i myślę, że każda osoba by pomogła osobom które kochają bez zastanowienia, oczywiście jest to piękne i kochane jak ktoś pomoże ukochanej osobie i w ogóle. Ale moim zdaniem największym wyczynem jest to, jak się pomoże obcej osobie w miarę swoich możliwości, to jest już trudniejsze. Oczywiście nic nie mam do Pana Karola, bardzo go lubię i cieszę się, że mamy wśród aktorów ludzi, którzy pomagają, Wielki szacunek dla Pana! Pozdrawiam :)
Tomasz A
miesiąc temu
O mnie też powinno pisać.. Ja być może uratowałem komuś życie. Kiedyś w mroźną zimę jechałem rowerem do szkoły. Przechodząc przez przejście dla pieszych zauważyłem starszą kobiecinę (może tak ok 73 lata), która się przewróciła, siedziała na śniegu i nie mogła wstać. (Było bardzo zimno) Zrzuciłem rower i pomogłem jej wstać. Obok na chodniku leżał jej portfel, podniosłem go i oddałem pani. Powiedziała, że to są jej ostatnie pieniądze. Podziękowała mi za udzielenie pomocy. Mimo iż byłem już trochę spóźniony na lekcję, postanowiłem ją odprowadzić do domu, bo martwiłem się, że może coś się stać, przewrócić się czy coś. Przypiąłem rower do stojaka i wziąłem ją pod ramie i poszliśmy w stronę jej domu. Była zmarźnięta i trzęsła się z zimna. Szokuje mnie jedynie fakt, że obok tej kobiety przechodziło kilka ludzi i nikt się nią nie zainteresował, jakby przechodzili koło jakiegoś papierka pozostawionego na ulicy. Jak tak można!? Rozumiem, że dla przechodniów to była obca osoba, ale ta kobieta mogła być, czyjąś babcią, żoną. Ktoś ją kochał, martwił się. Owszem zdarzają się czasami przypadki, że ludzie zachowują się dobrze, pod wpływem serca, udzielają pomocy. Większość społeczeństwa niestety, widzi tylko czubek swojego nosa, mówią sobie przecież to nie mój interes. To na pewno jakiś pijak nie będę podchodził bo po co. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że szybciej doczekamy się zrobienia zdjęcia naszej śmierci czy wypadku, niż pomocy danej osoby. Jak można nauczyć, zachęcić ludzi do działania? Szkoły jak i rodzice powinny uczyć reagować, a nie przechodzić obojętnie nie zwracając żadnej uwagi, udając, że nic nie widzą. Przykład przecież powinien iść z góry. Bardzo ucieszyłem, się że to na mnie trafiło, że to ja pomogłem tej staruszce. Byłem szczęśliwy, że mogłem pomóc. Ktoś inny mógłby np wziąć portfel i nie oddać, albo oddać pusty. Zareagowałem, ponieważ chciałbym, aby ktoś także kiedyś zareagował jakbym to ja się przewrócił, albo była to moja mama, siostra czy ktokolwiek z moich bliskich.
Agent nr 1
miesiąc temu
Szacunek dla Pana Karola - niezmiennie najwyższa klasa ...
luki
miesiąc temu
Co dalej po"reanimacji"?OiOm, karetka, intubacja, czy po prostu kolejny news o superbohaterach?
Magda
miesiąc temu
fajny facet z tego Karola .......i ma takie młode usposobienie....
CIEKAWE
miesiąc temu
JEGO ZIMNA KREW ???? TO JAK ON ZROBIŁ TEGO DZIECIAKA ?
bDgvjcBD
Daniel69
miesiąc temu
Jestem ministrantem i mam 18 lat. W czym pomóc proboszczowi Józefowi?
Józef62
miesiąc temu
Wszystkie dzieci nasze są.....
Długi JG 69
miesiąc temu
Nie lepiej żeby dołączyła do grona aniołków.
JÓZEF TOS
miesiąc temu
Mmmmmmm.... dzieci....
Piiiii
miesiąc temu
Nie widzę nic złego w oddaniu dziecka do żłobka czy zatrudnieniu niani:) pewnie że lepiej zająć się samemu
Piiiii
miesiąc temu
Nie widzę nic złego w oddaniu dziecka do żłobka czy zatrudnieniu niani:) pewnie że lepiej zająć się samemu
...
Następna strona
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić