Książę Harry leczył się narkotykiem. Po jego słowach wybuchły kontrowersje

Książę Harry w wieku zaledwie 12 lat przeżył traumę. Jego ukochana mama, księżna Diana nie przeżyła wypadku samochodowego. Aby pozbierać się po tym tragicznym wydarzeniu, jako dorosły mężczyzna, książę zażył popularny południowoamerykański psychodelik - ayahuascę. Teraz został oskarżony o promowanie narkotyków przez rodzinę dziewczyny, która popełniła samobójstwo po wypiciu naparu.

Książę HarryKsiążę Harry
Źródło zdjęć: © PAP
Karolina Sobocińska

W sobotę wieczorem książę Sussex wziął udział w biletowanej konferencji online zorganizowanej przez Gabora Maté. Jest to kanadyjski lekarz pochodzenia węgierskiego, słynący z badania i leczenia uzależnień.

Doktor stwierdził, że wie, co dolega Harry'emu. Wymienił tutaj ADD (zaburzenia koncentracji uwagi), PTSD (zespół stresu pourazowego) i depresję.

Harry nie protestował. PTSD zdiagnozował u niego wcześniej jego osobisty terapeuta. Ma to związek z tragiczną śmiercią jego matki, księżnej Diany.

Gabor Maté jest zwolennikiem dekryminalizacji narkotyków. Do leczenia pacjentów cierpiących na choroby psychiczne, używał m.in. psychodelicznego wywaru z amazońskich roślin, zwanego ayahuasca.

Harry przyznał na konferencji, że to właśnie narkotyki pomogły uporać się z traumą. Wśród nich wymienił marihuanę i właśnie popularną wśród celebrytów ostatnimi czasy ayahuascę. A teraz został za to skrytykowany przez rodzinę dziewczyny, która popełniła samobójstwo po spożyciu psychodeliku.

"To nieodpowiedzialne"

29-latetnia Jennifer dostała psychozy po zażyciu naparu. Była wówczas na obozie jogowym w Peru.

Nie powinien mówić pozytywnie o tym "leku". To nieodpowiedzialne, ponieważ wielu ludzi go naśladuje - przyznała "The Sun" ciotka kobiety, Fiona Chase.
To, co podziałało na niego, nie oznacza, że podziała też na innych - dodała.

W dyskusję włączył się również poseł, Nigel Mills. - Książę nie jest żadnym ekspertem. Jego komentarze są skandalicznie głupie - skwitował polityk.

Karolina Sobocińska, dziennikarka o2.pl

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Z Lidla do lasu. Kilka opakowań. "To nie jest przypadek"
Z Lidla do lasu. Kilka opakowań. "To nie jest przypadek"
Simonjan pojawiła się bez peruki. Nagranie z Krasnodaru
Simonjan pojawiła się bez peruki. Nagranie z Krasnodaru
4 promile i dożywotni zakaz. 31-latek znów za kierownicą
4 promile i dożywotni zakaz. 31-latek znów za kierownicą
Trump zostanie odwołany? Są przewidywania
Trump zostanie odwołany? Są przewidywania
Spadł na tereny Polski 5 tys. lat temu. Odkrycie naukowców
Spadł na tereny Polski 5 tys. lat temu. Odkrycie naukowców
Pracował na linii kolejowej. Koszmarny finał
Pracował na linii kolejowej. Koszmarny finał
Wartownik zginął pod bazą w Dęblinie. Jest nagranie
Wartownik zginął pod bazą w Dęblinie. Jest nagranie
Dziewięć ofiar, w tym sześcioro dzieci. Tragedia w Kolumbii Brytyjskiej
Dziewięć ofiar, w tym sześcioro dzieci. Tragedia w Kolumbii Brytyjskiej
8-latka spadła z kilku metrów. Dramat w galerii handlowej
8-latka spadła z kilku metrów. Dramat w galerii handlowej
Dwa lata omijała mandarynki. Polka się złamała. Oto efekt
Dwa lata omijała mandarynki. Polka się złamała. Oto efekt
W Warszawie powstał "ptakomat". To pierwszy taki punkt w Polsce
W Warszawie powstał "ptakomat". To pierwszy taki punkt w Polsce
Nocny patrol. Nagle pojawiła się wataha
Nocny patrol. Nagle pojawiła się wataha