Poseł Czarnecki robił to nim stało się modne. Mało kto by się spodziewał

Od kilku lat morsowanie to modna forma hartowania organizmu popularna wśród wielkomiejskich elit. Mało kto podejrzewałby o takie hobby posła PiS, Ryszarda Czarneckiego. Okazuje się, że polityk spopularyzowaną w ostatnich latach praktykę, stosuje już od ponad 20 lat!

Ryszard Czarnecki uwielbia morsować
Ryszard Czarnecki uwielbia morsować
Źródło zdjęć: © PAP | Radek Pietruszka

Zimowe kąpiele w otwartych akwenach wodnych od kilku lat cieszą się znaczącym wzrostem zainteresowania wśród Polek i Polaków.

Morsowanie to coraz bardziej popularny "sport" wspomagający układ odpornościowy i propagowany przez sławne osoby. Zimowych kąpieli regularnie zażywa Doda, Jan Błachowicz, skusiła się na nie także Joanna Jabłczyńska.

Okazuje się jednak, że wymagająca sporego samozaparcia praktyka jest lubiana nie tylko przez celebrytów czy miłośników ekstremalnych doznań.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Morsowanie i wyprawa w góry w szortach. "Uprawiajmy sporty ekstremalne z głową"

Na morsowaniu w stolicy, a dokładniej w jeziorku Czerniakowskim został przyłapany przez fotoreporterów Super Expressu Ryszard Czarnecki.

Okazuje się, że z takim sposobem hartowania swojego organizmu polityk mimo swojego zaawansowanego wieku zaprzyjaźniony jest od lat.

Jak przyznał w rozmowie z dziennikarzami tabloidu od ponad dwudziestu lat codziennie rano bierze zimne prysznice we własnej łazience. A morsowanie wcześniej praktykował też nad Narwią, gdzie fani zimnych kąpieli spotykają się w każdy zimowy weekend.

To próba charakteru i siły woli. Najprzyjemniejszy moment jest kilka minut po wyjściu z zimnej wody. Ale wcześniej trzeba trochę hartu wykazać będąc w tej zimnej wodzie - tłumaczył zaciekawionym dziennikarzom Super Expressu swoje hobby polityk.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie