Rogalska przeżyła tragedię. Po 10 latach mówi, jak "liczyła na cud"

Marzena Rogalska to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich dziennikarek telewizyjnych, jak i radiowych. 53-latka kilka lat temu przeżyła wielką osobistą tragedię. W 2013 r. jej tata miał wylew, a niestety trzy lata później zmarł. - Liczyliśmy na cud, ale ten się jednak nie wydarzył - mówiła była prowadząca "Pytanie na śniadanie".

Marzena RogalskaMarzena Rogalska
Źródło zdjęć: © AKPA

W 2013 r. ojciec Marzeny Rogalskiej miał wylew. Był to bardzo trudny czas dla dziennikarki, która w różnych wywiadach przyznawała, że była bardzo zżyta ze swoim tatą. Niestety, ale w 2016 r. mężczyzna zmarł.

Był niezwykle serdecznym, energicznym i radosnym mężczyzną - mówiła Marzena Rogalska o swym zmarłym 7 lat temu tacie w wywiadzie dla "Dobrego Tygodnia".

Podkreśliła, że jej cała rodzina miała nadzieję, że choroba nie będzie postępowała aż w tak szybkim tempie. Wyznała, że bardzo żałuje, iż nie zdążyła powiedzieć tacie, jak bardzo jest mu wdzięczna za wszystko, co dla niej zrobił.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Piotr Stramowski otworzył się na temat córki. Jaka jest Helenka?

Marzena Rogalska: widziałam tatę uwięzionego w swoim ciele

W październiku ubiegłego roku dziennikarka na swoim Instragramie opublikowała post, który związany był z wyemitowanym odcinkiem "Miasta kobiet", którego gościem był Jacek Rozenek. Cztery lata temu aktor doznał rozległego udaru mózgu. Lekarze nie dawali mu szans na przeżycie.

"Historia Jacka mnie fascynuje i do głębi porusza, bo mimo tego, że był blisko śmierci, mimo wielu poważnych strat, mimo mozołu rehabilitacji, mimo ogromnej samotności ma szczęśliwe zakończenie. To znaczy ja widzę jej szczęśliwe zakończenie. Jacek jest w procesie poszukiwania sensu tego, co się stało i tego, że udało mu się dojść do takiej formy po udarze - napisała wówczas w mediach społecznościowych.

W dalszej części wpisu 53-latka zdecydowała się na bardziej osobiste wyznania.

"Mojemu tacie się nie udało. Wciąż pamiętam te nasze rozmowy, kiedy mama dawała mu telefon, ja mówiłam a on milczał. Co jakiś czas mama wtrącała - Maszka, Tata wszystko rozumie, mów dalej" - kontynuowała.

Dziennikarka do samego końca była przy ojcu i prowadziła z nim długie, jednostronne rozmowy. Przyznała, że mężczyzna, pomimo swojego ciężkiego stanu, nie stracił świadomości i z uwagą słuchał swojej córki.

Tata wiedział, że to ja, często było tak, że słuchał mojego głosu, kiwał głową, przytakiwał a z oczu płynęły mu łzy. Wiele takich jednostronnych rozmów odbywaliśmy, kiedy przyjeżdżałam do rodzinnego domu, widziałam bezsilność, widziałam tatę uwięzionego w swoim ciele. Dlaczego przytrafiają nam się takie trudne doświadczenia? Dlaczego? - pytała.

Szczere wyznanie Marzeny Rogalskiej. "To było marzenie taty"

Co ciekawe o tym, że to z inicjatywy ojca cała rodzina dziennikarki - kiedy ona jeszcze była mała - przeprowadziła się do Krakowa dowiedziała się niedawno od mamy.

Urodziłam się na Kurpiach. Marzeniem mojego taty było, żebyśmy z siostrą studiowały w Krakowie, bo uważał, że tu będziemy miały lepsze życie - wspomina autorka książkowej sagi o Karli Linde w wywiadzie dla serwisu Aleteia.

Dodała, że nie podziękowała mu za to, że podarował jej cudowną młodość i dał szansę na zostanie tym, kim jest. Kraków to wciąż bardzo ważne miejsce dla Marzeny Rogalskiej.

Czas dojrzewania, studia, pierwsza poważna praca, pierwsze własne mieszkanie. Jest mi tu błogo i spokojnie. W Warszawie wszystko jest bardziej intensywne. Lubię to miasto, ale czasem uciekam do Krakowa, żeby się wyspać i zebrać myśli - powiedziała.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 29.03.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 29.03.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Polak wszedł w czeski las. Pokazał, co nazbierał. Dołączył karteczkę
Polak wszedł w czeski las. Pokazał, co nazbierał. Dołączył karteczkę
Sine usta, brak oddechu. Dramatyczne sceny w kościele
Sine usta, brak oddechu. Dramatyczne sceny w kościele
Szok na cmentarzu. Ludzkie szczątki tuż przy grobie. Tak to tłumaczą
Szok na cmentarzu. Ludzkie szczątki tuż przy grobie. Tak to tłumaczą
21-letnia Aleksandra zaginęła. Wyszła z domu i przepadła
21-letnia Aleksandra zaginęła. Wyszła z domu i przepadła
Tak zachował się Stoch po ostatnim skoku. Wideo obiegło sieć
Tak zachował się Stoch po ostatnim skoku. Wideo obiegło sieć
Agresywny dzik zaatakował 78-latkę. Kobieta została poważnie ranna
Agresywny dzik zaatakował 78-latkę. Kobieta została poważnie ranna
Robot zaczepił reprezentanta Polski i zażartował ze Szwedów. Miał jedną prośbę
Robot zaczepił reprezentanta Polski i zażartował ze Szwedów. Miał jedną prośbę
Cmentarz parafialny chciał zlikwidować grób dziecka. Zaskakujący finał
Cmentarz parafialny chciał zlikwidować grób dziecka. Zaskakujący finał
Brazylijski trener fitness zastrzelony. Miał 46 lat
Brazylijski trener fitness zastrzelony. Miał 46 lat
Tragiczny wypadek na Kalymnos w Grecji. Nie żyje 60-letni wspinacz
Tragiczny wypadek na Kalymnos w Grecji. Nie żyje 60-letni wspinacz
Ukradł siedzisko z autobusu w Koszalinie. "Przypadkiem się przykleił"
Ukradł siedzisko z autobusu w Koszalinie. "Przypadkiem się przykleił"