Ujawniła mobbing i molestowanie w Teatrze Bagatela. Alina Kamińska walczy o życie

Alina Kamińska z Krakowa to jedna z kilku aktorek, które w 2019 roku oskarżyły ówczesnego dyrektora Teatru Bagatela i swego szefa - Henryka Jacka S. - o mobbing i molestowanie. Teraz kobieta potrzebuje pilnej pomocy finansowej. Po tym, jak kilka tygodni temu pękł jej tętniak w mózgu, rodzina zbiera pieniądze na kosztowną rehabilitację.

Aktorka Teatru Bagatela potrzebuje pilnej pomocy. Pękł jej tętniak w mózgu. Aktorka Teatru Bagatela potrzebuje pilnej pomocy. Pękł jej tętniak w mózgu. Zdjęcie ze strony Teatru Bagatela.
Źródło zdjęć: © bagatela.pl

Alina Kamińska w 1991 roku ukończyła Akademię Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie. Od lat jest znaną i cenioną aktorką Teatru Bagatela (zlokalizowanego w tym samym mieście).

Aktualnie 57-latka gra tam w spektaklach pt.: "Pijacy", "Pani Pylińska i sekret Chopina", "Śmierć pięknych saren", "Wieczór kawalerski" czy "Mayday". Wystąpiła też w kilku polskich serialach i filmach. Spełniała się również w roli lektorki.

W 2019 roku wraz z kilkoma koleżankami z Teatru Bagatela Kamińska zdecydowała się wyjawić prawdę, co dzieje się w kuluarach. Pracownice podały, że ówczesny dyrektor placówki Henryk Jacek S. od lat mobbingował je i molestował seksualnie. Sprawą zajęła się prokuratura. Mężczyźnie postawiono poważne zarzuty. W 2021 roku stanął przed sądem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Aktorka przez lata milczała. "Byłam naga, dyrektor związał mnie liną"

Ujawniła mobbing i molestowanie w Teatrze Bagatela. Aktorka potrzebuje pilnej pomocy!

Teraz okazuje się, że Alina Kamińska ma bardzo poważne kłopoty zdrowotne. Cudem uszła z życiem.

Jak można przeczytać na założonej przez jej córkę Olę zbiórce internetowej na stronie siepomaga.pl, w lutym 2024 roku aktorce niespodziewanie pękł tętniak w głowie. Kobieta jechała wówczas na narty.

Alina Kamińska potrzebuje pomocy.
Alina Kamińska potrzebuje pomocy. © siepomaga.pl
Przez tydzień mama była utrzymywana w śpiączce farmakologicznej i nie oddychała samodzielnie! Po wybudzeniu było już pewne, że rehabilitacja jest nieunikniona! To jedyny ratunek w walce o powrót mojej mamy do normalnego funkcjonowania i dawnego życia w nieznanym, na ten moment, zakresie… - napisano na stronie zbiórki.

Cel pieniężny jaki złożono to ponad 200 tys. zł.

Wybrane dla Ciebie