Chciała nagrać ulewę w polskich górach. Nagle stało się coś nieoczekiwanego

Domiš Kaločová wybrała się na urlop do Ustronia na Śląsku. Czeszka chciała sfilmować ulewę, jaka zastała ją pierwszego dnia wypoczynku w górach. Nagle usłyszała huk i zobaczyła przed sobą kulę ognia.

Turystka spokojnie nagrywała ulewę. Nagle zaskoczyło ją uderzenieTurystka spokojnie nagrywała ulewę. Nagle zaskoczyło ją uderzenie
Źródło zdjęć: © Facebook | Domiš Kaločová

To nie był wymarzony odpoczynek dla mieszkanki Czech. Kiedy przyjechała do polskiego Ustronia, zaskoczyła ją nieudana pogoda. Kobieta postanowiła uchwycić ją na nagraniu.

Przyjechaliśmy na kilka dni. Chciałam nagrać, jaką "piękną" pogodę mamy pierwszego dnia urlopu – opowiada Domiš Kaločová w rozmowie z "Faktem".

Wyjątkowe nagranie. Zarejestrowała z balkonu potężne wyładowanie

Kobieta nagrywała ulewę z balkonu. W pewnym momencie stało się coś bardzo nieoczekiwanego. W oddalone o kilkadziesiąt metrów drzewo uderzył potężny piorun.

Na opublikowanym na Facebooku filmie słychać poprzedzający uderzenie huk. Po chwili można zobaczyć także kulę ognia.

Przechodziliśmy przez to miejsce 30 minut wcześniej. Na szczęście w momencie uderzenia nikogo tam nie było – relacjonuje Czeszka.

Piorun uderzył kilkadziesiąt metrów od niej. Flora mocno nie ucierpiała

Turystka spędziła noc w swoim pokoju. Następnego dnia udała się wraz ze znajomymi obejrzeć miejsce wyładowania atmosferycznego. Okazało się, że lokalna flora pozostała niemal nienaruszona.

Drzewo mocno nie ucierpiało – powiedziała w rozmowie z "Faktem" Kaločová.
Czeszka uchwyciła na filmie niesamowitą sceną
Czeszka uchwyciła na filmie niesamowitą sceną © Facebook | Domiš Kaločová

Obejrzyj także: Piorun uderzył tuż przed ich oczami. Niesamowite nagranie z samochodu w Szwecji

Wybrane dla Ciebie