Nagranie z USA. Ludzie przygotowują się na śnieżycę
Marek Wałkuski, korespondent Polskiego Radia w Białym Domu opublikował nagranie z jednego ze sklepów w Waszyngtonie, gdzie półki świeciły pustkami. Mieszkańcy miasta przygotowują się na nadejście potężnej śnieżycy, która ma uderzyć w najbliższych dniach.
Amerykanie szykują się na potężny atak zimy. Jak podało Polskie Radio, już 26 stycznia na Stany Zjednoczone mają nawiedzić ekstremalne śnieżyce oraz ogromne opady deszczu i deszczu ze śniegiem.
"Ekstremalna burza lodowa może przynieść miejscami 80 milimetrów marznącego opadu. Lód, który powstanie z tego opadu, może osiągnąć grubość nawet do 8 centymetrów, co może doprowadzić do paraliżu komunikacyjnego i znaczących utrudnień" - podaje Polskie Radio.
Burza lodowa będzie związana z osłabieniem wiru polarnego. Skutki tego zjawiska odczuwamy także w Polsce - widać to po ujemnych temperaturach na zewnątrz, które utrzymują się od wielu dni. Wir polarny to układ niskiego ciśnienia, znajdujący się nad Arktyką. Utrzymuje on w ryzach zimne, polarne powietrze. Czasem jednak dochodzi do jego załamania, co powoduje uwolnienie chłodu i jego ucieczkę w kierunku niższych szerokości geograficznych.
Oprócz śnieżycy i deszczu Amerykanie mogą się spodziewać bardzo niskich temperatur - dochodzących na północy nawet do -40 stopni Celsjusza. W związku z zapowiadaną prognozą mieszkańcy Waszyngtonu postanowili zrobić zapasy. Marek Wałkuski, korespondent Polskiego Radia, pokazał opustoszałe półki w jednym ze sklepów w stolicy USA.
Śnieżyce mogą doprowadzać również do przerw w dostawach prądu, problemów z transportem i komunikacją i paraliżu funkcjonowania niektórych podmiotów i instytucji. Gdy w styczniu 2025 roku USA nawiedziły siarczyste mrozy, zamykano szkoły, urzędy i drogi. Nic zatem dziwnego, że mieszkańcy Waszyngtonu przygotowują się na najgorsze.