Śnieg jeszcze wróci. Prognozy już to pokazują
Ciepły początek marca nie oznacza trwałej wiosny. Prognozy wskazują na wyraźne ochłodzenie na przełomie marca i kwietnia. Możliwe są nawet opady deszczu ze śniegiem.
Najważniejsze informacje
- Marzec rozpoczął się słonecznie i ciepło.
- Na przełomie marca i kwietnia spodziewane jest znaczne ochłodzenie.
- Prognozy wskazują na możliwość spadku temperatur poniżej normy.
Tegoroczny marzec zaskoczył nas słoneczną i ciepłą pogodą, budząc przyrodę do życia. Pomimo wysokich temperatur, sięgających nawet 20 st. C, okres ten to typowy czas przejściowy między zimą a wiosną, co oznacza, że zmiany aury są nieuniknione. Czeka nas jeszcze kilka dni względnej stabilności pogodowej.
Potężne ulewy we Francji. Część kraju znalazła się pod wodą
Przełom marca i kwietnia przyniesie zmiany
Choć początek tygodnia nadal będzie ciepły, około 20 marca sytuacja może ulec zmianie. Zacznie robić się chłodniej, choć temperatury nadal będą nieco wyższe niż norma z lat 1991-2020. Marzec ma szansę zakończyć się jako jeden z najsuchszych w historii.
Chłodne dni w kwietniu
Na przełomie marca i kwietnia spodziewane jest napływanie zimniejszego powietrza do naszej części Europy. Skutkiem tego będą dni, gdy temperatura spadnie poniżej normy, nie przekraczając 5-10 st. C. Możliwe są opady deszczu ze śniegiem, a nawet krupy śnieżnej. Cała pierwsza dekada kwietnia może być chłodna.
Eksperci podkreślają, że prognozy długoterminowe należy traktować z ostrożnością, jednak modele pogodowe coraz mocniej wskazują na wyraźne ochłodzenie w nadchodzących tygodniach.