Zarząd dróg przelał oszustom 3,7 mln zł. Oskarżonym jest cudzoziemiec

Kary półtora roku więzienia i obowiązku naprawienia szkody chce prokuratura w procesie związanym z oszustwem, wskutek którego Podlaski Zarząd Dróg Wojewódzkich stracił 3,7 mln zł, przelewając taką kwotę oszustom. Oskarżonym przed białostockim sądem jest cudzoziemiec, przez którego konta transferowana była część tych pieniędzy.

Sędzia Anna Wiesława Hordyńska (L) i obrońca, aplikant adwokackiSędzia Anna Wiesława Hordyńska (L) i obrońca, aplikant adwokacki na sali Sądu Okręgowego w Białymstoku,
Źródło zdjęć: © PAP | Artur Reszko
Aneta Polak

Przed białostockim sądem zakończył się proces dotyczący głośnej sprawy oszustwa, wskutek którego Podlaski Zarząd Dróg Wojewódzkich stracił 3,7 mln zł. Jak podaje PAP, podczas piątkowej rozprawy strony wygłosiły mowy końcowe. Prokuratura zawnioskowała o zasądzenie półtora roku więzienia dla oskarżonego cudzoziemca oraz obowiązku zwrotu blisko 257 tys. euro poszkodowanej instytucji.

Oskarżony miał założyć rachunki bankowe, przez które transferowana była część pieniędzy – równowartość około 1,1 mln zł.

Kluczowe argumenty obrony i postępowanie sądu

Obrona wskazywała podczas rozprawy, że oskarżony nie był świadomy udziału w procederze prania pieniędzy. Według adwokata, nie powinien on również ponosić odpowiedzialności finansowej za wyrządzoną szkodę.

Obrońca wniósł o uniewinnienie lub – w przypadku uznania winy – orzeczenie kary w zawieszeniu. PAP podkreśla, że wyrok w tej sprawie ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.

Wyrafinowane oszustwo

Akt oskarżenia dotyczy pomocnictwa (sąd zapowiedział możliwość zmiany kwalifikacji prawnej) przy tzw. praniu pieniędzy. Zgodnie z ustaleniami śledczych, Podlaski Zarząd Dróg Wojewódzkich w 2015 r. padł ofiarą wyrafinowanego oszustwa - przelał oszustom 3,7 mln zł w przeświadczeniu, że pieniądze trafią do wykonawcy jednej z dróg w regionie.

Podając się za ową spółkę, oszuści poinformowali PZDW, że zmienił się rachunek bankowy do operacji bieżących i należy wpłacać pieniądze na inny rachunek niż dotąd.

Pracownik wydziału finansowego został najpierw poinformowany telefonicznie przez osobę podającą się za reprezentanta wykonawcy drogi o rzekomej zmianie firmowego konta bankowego. Następnie do instytucji dotarł e-mail z załącznikiem zawierającym skan oświadczenia wraz z nowym numerem rachunku bankowego oraz danymi firmy, w tym NIP, REGON i KRS.

Wyłudzone na podstawie fałszywej dyspozycji pieniądze w krótkim czasie zostały przetransferowane z polskiego konta na rachunki zagraniczne. Według ustaleń śledczych – jak relacjonuje PAP – środki trafiły m.in. do banków w Rumunii i Wielkiej Brytanii.

Ukarano księgową

Odpowiedzialność karną za nieumyślne niedopełnienie obowiązków służbowych poniosła wówczas ówczesna główna księgowa Zarządu; sąd ukarał ją kilka lat temu prawomocnie karą 8 tys. zł grzywny, ale nie uwzględnił wniosku PZDW, by wyrównała szkodę.

Mężczyzna posiadający podwójne obywatelstwo – rumuńskie i brytyjskie – został ostatecznie oskarżony o pomocnictwo przy tzw. praniu pieniędzy. Jak informuje PAP, według aktu oskarżenia w styczniu i lutym 2015 r. w Bratysławie i Sofii, podszywając się pod obywatela Estonii i posługując się podrobionymi dokumentami, założył dwa konta bankowe za granicą.

Po utworzeniu rachunków przekazał dane dostępowe innym osobom, które wykorzystały je do przetransferowania środków wyłudzonych z PZDW. Proces dotyczący głównych sprawców oszustwa był prowadzony oddzielnie.

Wyrok w sprawie zostanie ogłoszony w najbliższych dniach.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie