Był na meczu Bayernu z Realem. Spróbował kiełbasy. Wskazał minus i się zaczęło
Kibic, który prowadzi profil "Gięta stadionowa" na Facebooku, jeździ po różnych meczach i ocenia miejscowe jedzenie, głównie kiełbasę. Ostatnio wybrał się na spotkanie ćwierćfinałowe Ligi Mistrzów pomiędzy Bayernem Monachium a Realem Madryt.
Prowadzący profil "Gięta stadionowa" jeździ głównie po stadionach piłkarskich i żużlowych. Wybiera przeważnie te mecze, podczas których obecny jest także catering. Wiele obiektów ma swoją gastronomię, gdzie kibice mogą zjeść przede wszystkim tzw. fast-food. Koneser stadionowego jedzenia skupia się głównie na kiełbasie. Głównie są to grillowane kawałki mięsa z pieczywem. Często podawane są także w bułce jak hot-dogi.
Tak właśnie było podczas meczu na stadionie w Monachium. Polski kibic postanowił zamówić kiełbasę w zestawie z piwem.
Bayern Monachium - Real Madryt 15.04.2026. "Allianz Arena, sektor gości. Zestaw wurst w bułce plus piwko. Kiełba dobra, długa, aczkolwiek cienka, ale gorąca, bułka w miarę ok, lekko ciepła. Na minus zero sosów czy dodatków, dlatego wurst dość suchy… ocena 7,5/10, cena 10’90 €." - czytamy na Gięta stadionowa, który śledzi ponad 25 tysięcy osób.
Pod postem zaroiło się od komentarzy. Wiele z nich było negatywnych, krytykujących kibica za to, że nie zauważył, że na stadionie są dozowniki z musztardą i keczupem. - Bo on myślał, że za tak gruby hajs zrobi to obsługa - żartował jeden z komentujących.
Były też wpisy krytykujące same jedzenie:
"Tego się nie da jeść, to są trociny, nie kiełbasa", "Kiedyś podobne były w Ikei po 1,50 zł, rzecz jasna, bez piwa", "Ładny syf".