Były prezes Bayernu cudem uniknął śmierci

Były prezes Bayernu Monachium, Uli Hoeness, skończył w środę 70 lat. Przy tej okazji zdecydował się na trudne wspomnienia.

MUNICH, GERMANY - AUGUST 30: Uli Hoeness, President of FC Bayern Muenchen, speaks to the media during a press conference following the announcement that he won't be running for the presidency on the annual general assembly at Allianz Arena on August 30, 2019 in Munich, Germany. FC Bayern Muenchen announced on Thursday, August 30, 2019, that Herbert Hainer, former CEO of Adidas, will run for the presidency on the annual general assembly, held on November 15, 2019. (Photo by Hannes Magerstaedt/Bongarts/Getty Images)MUNICH, GERMANY - AUGUST 30: Uli Hoeness, (Photo by Hannes Magerstaedt/Bongarts/Getty Images)
Źródło zdjęć: © GETTY | Hannes Magerstaedt

Uli Hoeness, były piłkarz i prezes Bayernu Monachium, słynie z tego, że raczej nie gryzie się w język, komentując różne tematy. Jest jednak jeden, do którego wraca niechętnie. To katastrofa lotnicza z 1982 roku, w której brał udział. Tym razem, w związku z 70. urodzinami, zrobił wyjątek i powrócił do tamtejszych wydarzeń.

Miałem szczęście, bo praktycznie nic nie widziałem z momentu wypadku. Spałem i nie miałem pojęcia, że nadchodzi katastrofa - przyznał w rozmowie z ZDF.

Do katastrofy doszło w lutym 1982 roku. Hoeness i trzy inne osoby leciały prywatnym samolotem do Hanoweru na mecz towarzyski Niemcy - Portugalia. Przeżył tylko Hoeness.

Straciłem jednego z moich najlepszych przyjaciół, który siedział w samolocie po mojej lewej stronie. Życie straciło też dwóch młodych pilotów. To uderzyło mnie niesamowicie. Jeśli giną trzy z czterech osób, przeżywa tylko jedna, stajesz się bardziej pokorny - dodał 70-latek.

Maszyna z Hoenessem na pokładzie rozbiła się na zalesionym terenie. Mniej więcej godzinę po wypadku Niemiec został znaleziony przez leśniczego. Był zakrwawiony i zdezorientowany, czołgał się przez las. Kilka godzin później obudził się wczesnym rankiem w szpitalu w Hanowerze.

Hoeness zakończył karierę trzy lata przed wypadkiem. Powodem była poważna kontuzja. Niedługo później został menadżerem Bayernu Monachium. Od 2009 roku był prezesem monachijskiego klubu. Zrezygnował z tej funkcji w 2014 roku, kiedy został skazany na 3,5 roku pozbawienia wolności za uchylanie się od podatków.

Co oni zrobili?! Takiego rzutu wolnego jeszcze nie było w historii piłki nożnej (wideo)

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie