Efektowny debiut męża Karoliny Pisarek we freak fightach!

Mogłoby się wydawać, że multimilioner i mąż znanej modelki - Karoliny Pisarek - nie może mieć zbyt wielu argumentów w klatce. Nic bardziej mylnego. Roger Salla pokazał, że w MMA czuje się doskonale i efektownie zadebiutował na High League 6.

Roger Salla wygrywa z Mateuszem GąsiewskimRoger Salla wygrywa z Mateuszem Gąsiewskim
Źródło zdjęć: © YouTube

To jedno z największych zaskoczeń na karcie walk High League 6. Występu męża popularnej modelki - Karoliny Pisarek - nikt się nie spodziewał. Jednak okazuje się, że multimilioner Roger Salla od dawna trenował sporty walki i chciał się sprawdzić na profesjonalnej gali. Okazało się, że zna on jednego z włodarzy - Malika Monatanę - i w ten sposób trafił na sobotnią galę.

Multimilioner sprawdził się na tle aktora

Na konferencjach zapowiadających High League 6, Roger Salla zdradzał, że giełda nazwisk rywali na jego debiut była całkiem duża. Ostatecznie wybór padł na Mateusza "Haribo" Gąsiewskiego. Aktor - znany z tego, że jest bratem popularnej Wiktorii Gąsiewskiej - miał okazję już walczyć na gali freak fightowej. Jednak nie wspomina tego najlepiej, ponieważ łatwo poległ w starciu z Amadeuszem Roślikiem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Nowy mistrz KSW zabrał mikrofon dziennikarzowi. Ależ to była radość Roberta Ruchały!

Na wydarzeniach promocyjnych High League 6 można było zauważyć, że obaj podchodzą do tego starcia typowo sportowo. Pomiędzy nimi nie było złej krwi. Nawet więcej, dało się zauważyć szacunek po obu stronach. Klatka jednak wszystko zweryfikowała.

Efektowny początek kariery

Pierwsza runda zaczęła się od wielu prób kopnięć z obu stron. Roger Salla miał taktykę niskich kopnięć, natomiast "Haribo" raz po raz próbował wyższych kopnięć. Wraz z biegiem pierwszego starcia mąż Karoliny Pisarek zaczął zyskiwać przewagę. Przede wszystkim był zdecydowanie bardziej ułożony taktycznie od rywala.

Taka taktyka przyniosła efekt. Na 30 sekund przed końcem Roger Salla trafił Gąsiewskiego kontrą prawym sierpowym. "Haribo" upadł na matę, a multimilioner momentalnie do niego dopadł i zasypał go gradem ciosów. Sędzia nie miał innego wyboru niż przerwać walkę.

To starcie otworzyło galę High League 6. W innych walkach nie zabraknie znanych nazwisk, m.in. Marcin Najman, Denis Załęcki czy Lexy Chaplin. W walce wieczoru zmierzą się natomiast Jarosław Jarząbkowski i Marcin Dubiel.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód