Kamila Sellier pokazała zdjęcie ze szpitala. Miała groźny wypadek na igrzyskach
Polscy kibice najedli się strachu, po groźnym wypadku jaki miała polska zawodniczka Kamila Sellier, startująca na dystansie 1500 metrów w short tracku. Po upadku na torze podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie, łyżwa rywalki przecięła jej policzek i powiekę uszkadzając kość jarzmową.
Kamila czuje się dobrze i pozostaje pod opieką specjalistów. Zostaje w placówce na dalszą diagnostykę do poniedziałku, kiedy zapadnie decyzja dotycząca dalszego postępowania - przekazała Kamila Kochaniak z Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
W szpitalu Sellier przeszła tomografię komputerową, która wykazała niewielkie złamanie. 25-latka przeszła zabieg ponownego otwarcia rany z powodu mocno opuchnięte oka.
Jest bardzo dzielna - wstała z łóżka o własnych siłach. Przez cały czas są przy niej rodzice oraz lekarz reprezentacji. Kolejny komunikat przekażemy po zakończeniu zabiegu" - poinformował PKOl.
Sama zawodniczka opublikowała zdjęcie ze szpitalnego łóżka okraszone krótkim opisem.
Wiem, że to zdjęcie kiedyś mi przypomni, że jestem silniejsza niż mi się wydaje. Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia i daję znać, że mam się całkiem dobrze #dziękuję - napisała Kamila Sellier.
Przypomnijmy, że olimpijka do niedawna startowała jako Kamila Stormowska. W maju 2025 roku wzięła jednak ślub z pochodzącym z Francji Dianem Sellierem, który od 2021 roku reprezentuje Polskę w short tracku. Uroczystości zawodniczki Gdańskiego Klubu Sportowego Stoczniowiec odbyły się w jej rodzinnym Elblągu.