Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Artur Babicz
|

Kolejny skandal z galą Royal Division. Zawodnicy masowo rezygnowali

2
Podziel się:

Gala Royal Division już od pierwszej konferencji przyniosła sporo kontrowersji. Wtedy jej twarzą był Antoni Królikowski. Ostatecznie aktor zrezygnował, a jego rolę przejął influencer Tomasz Olejnik. Gala była zapowiadana jako hit, szokuje poziomem organizacji. Wściekli zawodnicy masowo rezygnowali z udziału na kilkadziesiąt minut przed wydarzeniem.

Kolejny skandal z galą Royal Division. Zawodnicy masowo rezygnowali
Skandal przed galą Royal Division (Instagram.com, YouTube)

O organizacji Royal Divison usłyszał cały świat. W momencie kiedy Antoni Królikowski zapowiedział, że w walce wieczoru zawalczą sobowtóry Władimira Putina i Wołodymyra Zełenskiego to pisały o tym media na całym świecie. Brytyjczycy nazwali nawet tę galę "polską żenadą" (więcej TUTAJ).

W tego efekcie kolejne miasta rezygnowały z organizacji tego wydarzenia. Najpierw zrobiło to Opole (więcej TUTAJ), a później Lubin (więcej TUTAJ). Ostatecznie gala została przeniesiona do jednego z wrocławskich studiów fotograficznych.

"Polska żenada"

Ostatecznie okazało się, że określenie Brytyjczyków, co do organizacji Royal Divison było trafne. Tuż przed rozpoczęciem wydarzenia z mediów społecznościowych zaczęły wypływać niepokojące informacje. W szczególności skandalicznie wyglądały warunki, w których miało odbyć się to wydarzenie.

Zamiast ringu zaproponowano kilka złączonych taśmą materaców. Zamiast lin ułożono poduszki. Do tego brak ochrony, sędziów czy służb medycznych. Zdjęcia "areny" walk były wprost przerażające. Nic więc dziwnego, że znaczna część zawodników zrezygnowała z udziału.

"To tutaj zawodnicy Royal Division mają się bić!!! Trzeba to nagłośnić, bo tutaj serio ktoś może złapać poważną kontuzję" - napisał Paweł Moryc.
"Oczywiście nie będę brał udziału w takiej błazenadzie. Wracam już do domu i na pewno będzie jakiś zbiorowy pozew przeciwko organizacji, która ustalała z zawodnikami całkiem inne warunki. Miał być oktagon, sędzia, zabezpieczenie medyczne, itd. A ostatecznie skleili taśmą kilka karimat i chcieli wymusić na zawodnikach udział w czymś takim grożąc karami umownymi" - dodał niedoszły uczestnik.

Więcej krytycznych głosów

To nie był odosobniony głos dotyczący Royal Division. Od tych wręcz się zaroiła i na kilkanaście minut przed wydarzeniem karta walk bardzo mocno się przetrzebiła.

To, co zobaczyła za kulisami i na konferencji, to w życiu czegoś takiego nie przeżyłam. Patalogia. Żenada i cyrk. Myślałam, że to będzie profesjonalna gala - mówiła na InstaStory "Joana UL", która miała wziąć udział w walce 1 vs 3.

Z walki zrezygnowali też przedstawiciele walki, która prawdopodobnie najbardziej ciekawiła kibiców. To właśnie w Royal Division miał odbyć się rewanżowy pojedynek Bodychrist vs Robalini. Obaj jednak poprzez Instagrama wydali oświadczenia o zerwaniu współpracy z Royal Division.

Gala ostatecznie wystartowała, jednakże w mediach społecznościowych fani nie zostawiają suchej nitki na tym wydarzeniu. Wiele wskazuje, że to dopiero początek zamieszania z Royal Division.

Zobacz także: Tego po Burneice nikt się nie spodziewał (wideo)
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(2)
pragmatyk
2 miesiące temu
Z całym szacunkiem okładanie się po ry jofonach to rozrywka dla ludzi o szczególnej mentalności. Dlatego wymyślono słowo gala...
dyziu
2 miesiące temu
Prosze, i mają darmową relamę. Wszycy o nich mówią. Fame czy RDivision - to samo, patologia tylko w innej oprawie.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić