Mateusz Gamrot wraca do klatki UFC. Zna już swojego rywala

Wiem już. Znam nazwisko przeciwnika, datę, miejsce. Tak naprawdę czekam na kontrakt, tylko żeby to sfinalizować - podkreśla Mateusz Gamrot, który sugeruje, że czeka go poważne wyzwanie w UFC.

LAS VEGAS, NEVADA - SEPTEMBER 23: Mateusz Gamrot of Poland prepares to face Rafael Fiziev of Kazakstan in a lightweight fight during the UFC Fight Night event at UFC APEX on September 23, 2023 in Las Vegas, Nevada. (Photo by Chris Unger/Zuffa LLC via Getty Images)Mateusz Gamrot wraca do klatki UFC. Zna już swojego rywala
Źródło zdjęć: © GETTY | Chris Unger

Mateusz Gamrot w 2023 roku stoczył dwie walki w UFC - obie wygrał. W marcu - po niejednogłośnej decyzji - okazał się lepszy od Jalina Turnera. We wrześniu z kolei został zwycięzcą pojedynku z Rafaelem Fizievem. Łącznie w UFC "Gamer" walczył ośmiokrotnie. Sześć pojedynków wygrał, dwa przegrał.

Kiedy dojdzie do kolejnego pojedynku Gamrota? Polak niedawno w mediach społecznościowych zdradził, że wraca do dużego reżimu treningowego, gdyż toczą się negocjacje z UFC ws. dużej walki.

Tymi słowami wywołał lawinę spekulacji. Z kim mógłby zmierzyć się Mateusz Gamrot? Znalezienie odpowiedzi na to pytanie nie jest łatwe.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jędrzejczyk rusza z projektem telewizji. "Nie mogę się już doczekać"

Kiedy kolejna walka Gamrota? Polak zabrał głos

Wydaje się, że tacy wojownicy jak Charles Oliveira, Islam Machaczew czy Dustin Poirier raczej nie zmierzą się z Gamrotem, bo mają obecnie inne priorytety. Być może "wolny" będzie Michael Chandler. Co na to polski wojownik?

Wiem już. Znam (nazwisko) przeciwnika, datę, miejsce. Tak naprawdę czekam na kontrakt, tylko żeby to sfinalizować. Na razie jest to dogadane słownie, ale już wiem - podkreśla Gamrot w rozmowie z mmarocks.pl.

Były zawodnik KSW nie chciał oczywiście zdradzić z kim i kiedy dokładnie zawalczy w klatce. Zdradził jedynie, że póki co nie będzie to walka o pas mistrzowski. Taka walka pojawi się dopiero prawdopodobnie w 2024 roku.

Dla mnie jest "wow". Dla każdego jest coś innego. Jeden lubi to, drugi lubi tamto. Wszyscy się spodziewają, że będę się bił o pas teraz, ale muszę zasmucić niektórych. Na pewno nie będzie to walka o pas, więc nie ma co sobie ostrzyć zębów na to. Ale ja jestem mega zadowolony - dodaje Mateusz Gamrot.
Wybrane dla Ciebie