Miała oszukać 14 osób. Prezydent Kołobrzegu nie chce "przeczesywać" konta
Prokuratura zarzuca Agnieszce R., byłej pięściarce, serię oszustw finansowych wobec 14 osób. W przeszłości otrzymała dofinansowanie na leczenie m.in. od władz jej rodzinnego miasta, Kołobrzegu. - Pani Prezydent nie będzie "przeczesywać" konta, żeby sprawdzić, na ile wsparła Agnieszkę R. - mówi o2.pl, Michał Kujaczyński, rzecznik prasowy Prezydenta Miasta Kołobrzeg.
Najważniejsze informacje
- Do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia trafił akt oskarżenia przeciwko Agnieszce R. z 13 zarzutami.
- Pokrzywdzeni mieli stracić łącznie 102 350 zł. Sprawa dotyczy m.in. niewróconych pożyczek.
- W przeszłości pięściarka znalazła się w trudnej sytuacji zdrowotnej i została przeprowadzona zbiórka finansowa na jej leczenie. Miasto Kołobrzeg zabrało głos w tej sprawie.
Agnieszka R. to była gwiazda polskich sportów walki przełomu lat 90. i 2000. W kick-boxingu zdobywała medale mistrzostw Europy i świata, a w boksie zawodowym sięgnęła po tytuł mistrzyni świata.
W przeszłości Agnieszka R. zmagała się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Na początku 2025 roku Bartosz Oleszczuk, przedstawiciel stowarzyszenia "Obudź w Sobie Potencjał" założył zbiórkę finansową, której celem było zebranie funduszy na leczenie Agnieszki R.. Dziś nazwisko pięściarki wraca w zupełnie innym kontekście: prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia. Chodzi o 13 zarzutów związanych z oszustwami finansowymi.
Rzecznik prezydent Miasta Kołobrzeg zabrał głos ws. wsparcia finansowego Agnieszki R.
Zbiórka na rzecz Agnieszki R. miała dotyczyć jej problemów z kręgosłupem, depresją po śmierci partnera, ale także m.in. kręgozmyków czy przepukliny. Jak podaje serwis poradnikzdrowie.pl, zbiórka, która prowadzona była w serwisie zrzutka.pl, zamknęła się w okolicy 500 tys. zł.
Agnieszka R. urodziła się i wychowała w Kołobrzegu. W chwili, gdy wymagała wsparcia, była w stałym kontakcie z Anną Mieczkowską, prezydent Miasta Kołobrzeg. Michał Kujaczyński, rzecznik prasowy prezydenta Miasta Kołobrzeg w rozmowie z o2.pl potwierdził, że faktycznie została udzielona pomoc finansowa Agnieszce R., lecz miasto nie zaangażowało się w nią bezpośrednio.
Miasto nie wspierało tej akcji, nie była ona również przez miasto organizowana. Pani Prezydent bierze udział w różnych akcjach charytatywnych. Nie będzie jednak "przeczesywać" konta, żeby sprawdzić, na jaką kwotę wsparła tę akcję. Jeśli chodzi o oskarżenia wobec Pani Agnieszki R., nie mamy z nimi niczego wspólnego - mówi nam Michał Kujaczyński.
Serwis o2.pl skontaktował się także z Bartoszem Oleszczukiem, założycielem zakończonej już zbiórki finansowej. Przedstawiciel stowarzyszenia "Obudź w Sobie Potencjał", pytany o to, czy sam udzielał wsparcia finansowego Agnieszce R. powiedział: "Ja nie udzielałem jej żadnej pomocy finansowej na taką skalę. 100 zł czy 200 zł w 2024 roku, co na jakiś czas miało załatwić temat. Co do obecnej sprawy nie mogę udzielać żadnych informacji" - przekazał nam Bartosz Oleszczuk.
Adwokat Agnieszki R. miała nie otrzymać zwrotu kosztów prawniczych
Według ustaleń śledczych sportsmenka miała pożyczać pieniądze i nie oddawać ich. Pod koniec stycznia do sądu w Warszawie-Śródmieściu wpłynął akt oskarżenia, obejmujący 14 pokrzywdzonych i łączną kwotę strat na poziomie 102 350 zł. To zasadniczy wątek sprawy, który teraz zbada sąd rejonowy. Zarzuty dotyczą powtarzalnego schematu – krótkich pożyczek i braku zwrotu.
Publicznie wypowiedziała się Anna Szydłowska, adwokatka, która świadczyła usługi prawne na rzecz Agnieszki R. Prawniczka opisała swój przypadek jako "gorzką wisienkę na torcie", wskazując, że nie otrzymała zwrotu kosztów poniesionych przy prowadzeniu spraw. Podkreśliła też, że są osoby w trudniejszej sytuacji – w tym kobieta, która nie odzyskała pożyczki mimo osobistych problemów. Szydłowska wskazuje jako sprawiedliwe rozwiązanie pełny zwrot długów wraz z odsetkami.
Karol Osiński, dziennikarz o2.pl.