Isabelle Sava przez ponad dekadę trenowała taekwondo. Sport wymagał od niej ogromnej dyscypliny, wytrwałości i wielu godzin treningów. Wysiłek przyniósł efekty. W 2022 r., mając zaledwie 15 lat, wystartowała w mistrzostwach świata w taekwondo w Holandii. Zdobyła srebrny medal w sparingu, zostając wicemistrzynią świata. Miała również czarny pas drugiego stopnia.
Jej związki ze sportem nie kończyły się na własnych startach. Isabelle sędziowała również podczas licznych zawodów taekwondo, dzieląc się doświadczeniem z innymi zawodnikami.
Chciała zostać prawniczką
Równolegle do kariery sportowej budowała swoją przyszłość w świecie prawa. Marzyła o pracy jako prawniczka specjalizująca się w prawie handlowym. Na Queen Mary University angażowała się w działalność Law Society, Commercial Awareness Society i Student Advancement Society. Pisała również teksty dotyczące prawa, a jeden z jej artykułów został opublikowany przez uczelniane Queen Mary Legal Advice Centre.
Była również kadetem policji. Za swoje zaangażowanie i osiągnięcia otrzymała Jack Petchey Achievement Award, nagrodę przyznawaną młodym ludziom w Londynie i hrabstwie Essex za osiągnięcia, zaangażowanie i pozytywny wpływ na innych.
"Żaden rodzic nie powinien chować swojego dziecka"
Nagła śmierć 19-latki była ogromnym ciosem dla jej rodziny, była jedynaczką. Laura i Ovi spodziewali się, że będą obserwować, jak córka kończy studia, zdobywa wymarzony zawód i staje się samodzielną kobietą. – Zamiast tego, bez ostrzeżenia, cały ich świat się zmienił – powiedziała Adriana Agache, przyjaciółka rodziny, cytowana przez "Mirror". – Żaden rodzic nie powinien nigdy musieć chować swojego dziecka – dodała.
Przyjaciele zbierają pieniądze dla rodziny
Po śmierci Isabelle uruchomiono zbiórkę na pokrycie kosztów pogrzebu, upamiętnienia 19-latki oraz innych wydatków, które pojawiły się po niespodziewanej tragedii. Do tej pory zebrano ponad 10 tys. funtów (ok. 50 tys. zł).