aktualizacja 

Sąsiadka Murańskiego przerwała milczenie. Tak zachowywał się przed śmiercią

141

Mateusz Murański nie żyje. Jego śmierć zszokowała wiele osób. Teraz głos zabrała sąsiadka freak fightera i aktora. Kobieta ujawniła, jak zachowywał się krótko przed odejściem.

Sąsiadka Murańskiego przerwała milczenie. Tak zachowywał się przed śmiercią
Mateusz Murański (Licencjodawca, AKPA)

Mateusz Murański cieszył się sporą popularnością. Ogromny rozgłos przyniosły mu walki na przeróżnych galach. Pojawiał się m.in. w High League czy też Fame MMA.

Murański odszedł 8 lutego (środa). Freak fighter zmarł we własnym mieszkaniu. Wedle wstępnych wyników sekcji zwłok przyczyną śmierci 29-latka była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: #dziejesiewsporcie: tak relaksuje się Joanna Jędrzejczyk. "Ale jesteś piękny"

Po śmierci Murańskiego głos zabrała jego sąsiadka. W rozmowie z "SE" ujawniła, że kilka godzin przed śmiercią zachowywał się zupełnie normalnie. Próbował uruchomić auto. - Widziałam wieczorem, jak podjechała taksówka i chyba na kable próbowali uruchomić samochód - powiedziała kobieta.

Był otwartą osobą. Widziałam, jak dzieciaki podbiegły pod bramę, a on podszedł i bez problemu dawał autografy. Zawsze chwilę porozmawiał, jak ktoś coś chciał (...). Normalny, spokojny chłopak - podkreśliła.

Murański się zmienił

Po śmierci Mateusza Murańskiego wnioskami podzieliła się też między innymi Marietta Witkowska, uczestniczka "Hotelu Paradise". Z jej wypowiedzi jasno wynika, że freak fightera mocno dotykał hejt.

Z kolei trener Murańskiego w rozmowie z "Faktem" przyznawał, że 29-latek mocno się zmienił.

Bardzo łatwo było wpływać na niego. Jeden z trenerów przekonał go, że w jego klubie będzie lepiej, ale po ośmiu miesiącach rozstał się z tymi ludźmi i wrócił do mnie. Jednakże to już była zupełnie inna osoba i nie pracowało się tak dobrze jak wcześniej. Były z nim problemy, ale nic nie wskazywało na to, że to się tak tragicznie zakończy - powiedział Dobrosław Bielecki.
Autor: MDO
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić