Sielanka zamieniła się w koszmar. Ostatnia podróż Justyny Kowalczyk i Kacpra Tekieli

Mieli spędzić wspólnie dwa i pół miesiąca w Alpach. Rodzinnie, ale też aktywnie, bo codzienność Justyny Kowalczyk-Tekieli i jej męża Kacpra właśnie tym była naznaczona. Sielankowe obrazki zamieniły się w koszmar. Alpinista zginął podczas zejścia z jednego ze szczytów w Szwajcarii.

Tak wyglądała ostatnia podróż Kacpra i JustynyTak wyglądała ostatnia podróż Kacpra i Justyny
Źródło zdjęć: © Facebook | Justyna Kowalczyk-Tekieli
Mój mąż rozpoczął ostatnio duży alpejski projekt, pojechaliśmy kamperem w trójkę w góry na dwa i pół miesiąca. Jesteśmy z synkiem w kamperze, czasem robimy jakieś wycieczki, a Kacper realizuje w tym czasie swoje cele w górach, w Alpach - mówiła Justyna Kowalczyk-Tekieli w ostatnim wywiadzie, jakiego udzieliła dla jednej z marek produkujących rowery.

Kacper Tekieli, doświadczony polski alpinista, ruszył w Alpy z konkretnym i bardzo wymagającym celem - chciał pobić rekord Ueliego Stecka, a więc zdobyć wszystkie alpejskie czterotysięczniki, których jest łącznie 82.

Rozpoczął z przytupem, wszystko dokładnie dokumentował w swoich mediach społecznościowych. A w szwajcarskiej części wyprawy towarzyszyła mu żona - Justyna Kowalczyk-Tekieli i ich synek Hugo.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: wielki dzień dla córki Tomasza Adamka

Trochę się poszlajamy po tych Alpach - pisała 7 maja mistrzyni olimpijska w biegach, publikując w mediach społecznościowych urocze zdjęcie. Widzimy na nim kampera, którym ruszyli do Szwajcarii, uśmiechniętego od ucha do ucha Kacpra i stawiającego swoje kolejne kroki syna.

Cztery dni później Kowalczyk-Tekieli wrzuciła do sieci kolejne zdjęcie. Tym razem udokumentowała przejażdżkę rowerową z dzieckiem. Chłopiec siedzi z tyłu, w foteliku z pasami, w kasku na głowie.

Rowerzysta siodełkowy pierwszy raz! - napisała.

Mocno wspierała także Kacpra w realizacji jego alpejskich celów. Kiedy 11 maja pochwalił się zdobyciem kolejnych czterotysięczników, napisał:

Dzień wcześniej Justynka wyniosła mi pod 3000 m znaczny depozyt, w tym buty narciarskie.

A kibice, którzy śledzili ich wyprawy, byli zachwyceni.

Dobraliście się jak w korcu maku - pisał jeden z nich.

Justyna niemal codziennie relacjonowała wyprawę w szwajcarskie Alpy. Pobudka o 2:40 i makaron jedzony przez Kacpra przed wyjściem w góry, przepiękny plac zabaw, do którego dotarła ze swoim synkiem, usytuowany na wysokości 2350 metrów nad poziomem morza, czy uśmiech syna, który poznaje świat i otaczającą go naturę.

To były obrazki jak z bajki, której finał okazał się jednak tragiczny. W czwartek pojawiła się druzgocąca wiadomość o śmierci Kacpra, który został porwany przez lawinę, schodząc z kolejnego zdobytego szczytu. Miał 38 lat.

Był najcudowniejszy - napisała krótko Kowalczyk-Tekieli w tej niewyobrażalnie trudniej dla niej i dla jej dziecka chwili.

Justyna Kowalczyk i Kacper Tekieli poznali się w 2019 r. podczas kursu wspinaczkowego. Rok później, we wrześniu 2020, para wzięła ślub, a we wrześniu 2021 roku doczekała się syna.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
84-latek umówił się na randkę z oszustem.  Śmierć na Gran Canarii
84-latek umówił się na randkę z oszustem. Śmierć na Gran Canarii