"Sport to nie teoria". Monika Olejnik stanęła w obronie Igi Świątek

Monika Olejnik zabrała głos w sprawie słów Ewy Woydyło o Idze Świątek. Dziennikarka opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, w którym zdecydowanie stanęła w obronie tenisistki i innych sportowców, sprzeciwiając się hejtowi.

Monika Olejnik stanęła w obronie Igi Świątek.Monika Olejnik stanęła w obronie Igi Świątek.
Źródło zdjęć: © AKPA, Facebook
Karol Osiński

Monika Olejnik zdecydowała się publicznie zareagować na słowa Ewy Woydyło dotyczące Igi Świątek. Dziennikarka opublikowała na Facebooku nagranie, w którym nie kryła rozczarowania wypowiedzią znanej psycholożki. Jednocześnie podkreśliła, że sportowcy mają prawo do słabości, łez i kryzysów.

Monika Olejnik broni Igi Świątek. "Sportowiec ma prawo do łez"

– Kochani, bronię Igi Świątek. Bronię sportowców. Protestuję przeciwko hejtowi – rozpoczęła swoje nagranie Monika Olejnik.

Dziennikarka odniosła się do wypowiedzi Ewy Woydyło, która pojawiła się w podcaście "Trzeci Serwis". Psycholożka mówiła tam o Idze Świątek, określając ją między innymi jako "głupiutką" i "wystraszoną". Jej słowa spotkały się z reakcją Olejnik.

Jestem zaskoczona, jestem rozczarowana, że Ewa Woydyło może powiedzieć takie słowa. Wybitna psycholożka, autorytet w dziedzinie psychologii, autorka wielu książek – powiedziała dziennikarka.

Olejnik zwróciła uwagę na różnicę między teoretycznym postrzeganiem sportu a rzeczywistością, z którą mierzą się zawodnicy. Jej zdaniem, aby lepiej zrozumieć wysiłek i obciążenie związane ze sportem, warto samemu doświadczyć choć części tego wysiłku.

– Przecież wiadomo, że czym innym jest sport w teorii, a czym innym w praktyce. Wystarczy przebiec półmaraton albo przejść pół dnia po górach – argumentowała.

Monika Olejnik o prawie sportowców do kryzysu

Dziennikarka podkreśliła również, że sportowiec nie musi być cały czas odporny psychicznie i nieomylny. W jej ocenie zawodnicy, podobnie jak wszyscy inni ludzie, mają prawo przeżywać trudne momenty.

– Sportowiec ma prawo do łez, ma prawo do porażek, ma prawo do kryzysu. I pani o tym doskonale wie. Każdy człowiek ma prawo do kryzysu – zaznaczyła.

Olejnik zwróciła się także bezpośrednio do Ewy Woydyło, przypominając o charakterze zawodu psychologa.

Zawód psychologa jest zawodem zaufania publicznego, a nie hejterskiego – stwierdziła.

Na koniec dziennikarka przypomniała o swoim wieloletnim sprzeciwie wobec hejtu i przemocy. Odwołała się przy tym do swojego "Manifestu Moniki", który od lat promuje w mediach społecznościowych.

"W każdej chwili w dzień, w każdej chwili w nocy #StopHejt #StopPrzemocy" – napisała w opisie nagrania

Wybrane dla Ciebie