Najważniejsze informacje
- Janne Andersson współwłaścicielem klaczy Nilla Lane, która wygrała 17 z 30 startów w tym roku.
- Premie i zakłady pozwalają mu na komfortową emeryturę; dodatkowo doradza w tenisie stołowym i działa charytatywnie.
- Szwed definitywnie rozstał się z futbolem po dymisji w 2023 r., odrzucił oferty z Łotwy, Nigerii i Islandii.
Były selekcjoner reprezentacji Szwecji, który prowadził kadrę w latach 2016–2023, po odejściu z futbolu związał swoją codzienność z wyścigami kłusaków. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, 63-letni Janne Andersson czerpie dziś znaczną część dochodów z sukcesów własnego konia oraz z gry na zakładach. Do tego doradza federacji tenisa stołowego i angażuje się w inicjatywy społeczne.
Klucz do jego nowego stylu życia to klacz Nilla Lane. W tym roku wystartowała w 30 gonitwach, z czego wygrała 17, przynosząc 1,6 mln koron premii, czyli ok. 620 tys. zł. Andersson jest współwłaścicielem konia, a na torach bywa regularnie, szczególnie w weekendy. Swoje wygrane uzupełnia zyskami z obstawiania.
WIDEO#dziejesiewsporcie: Kluczowy mecz ws. awansu na mistrzostwa. Pierwszy gol padł naprawdę szybko
W każda sobotę jestem na wyścigach i obstawiam. Premie za wyniki konia i zyski z zakładów sprawiają, że nie jestem biednym emerytem" - powiedział dziennikowi "Aftonbladet" był szwedzki szkoleniowiec.
Szwedzkie wyścigi kłusaków to potężna branża: odbywają się niemal codziennie na 33 torach, a roczne obroty sięgają ok. pół miliarda euro.
Zmiana kursu po dymisji
Andersson zrezygnował z funkcji selekcjonera po nieudanych eliminacjach do Euro, zamykając etap pracy mimo kontraktu do 2026 r. Jak przyznał, presja opinii publicznej miała znaczenie. Po odejściu spłynęły do niego oferty z zagranicy, ale nie planował powrotu do piłki.
Otrzymałem później wiele propozycji pracy m.in z Łotwy, Nigerii i Islandii, ale odmówiłem, ponieważ definitywnie skończyłem z futbolem i nawet nie planuję obejrzenia meczu piłkarskiego na żywo w najbliższej przyszłości. Moim wielkim hobby od lat są wyścigi kłusaków - przyznał Andersson.
Solvalla na horyzoncie i działalność poza sportem
W planach ma kolejne starty Nilla Lane na największym w Skandynawii torze Solvalla w Sztokholmie. "Drugi dzień świat będę spędzał na największym w Skandynawii torze Solvalla w Sztokholmie, gdzie Nilla Lane wystartuje w finale mistrzostw kraju, w którym są najwyższe premie w roku i liczę na spory dochód" - dodał.
Poza turfem były selekcjoner doradza federacji tenisa stołowego. W maju wybrał się też jako wolontariusz z konwojem na Ukrainę, sam prowadząc jedną z ciężarówek.
Źródło: PAP