Jerzy Dudek był w przeszłości jednym z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy z Polski na świecie. Jako młody bramkarz przeniósł się do holenderskiego Feyenoordu Rotterdam, a stamtąd przeprowadził się do Liverpool FC. Zdecydowanie najbardziej pamiętnym występem w barwach The Reds był ten w finale Ligi Mistrzów w 2005 roku. W dogrywce i w konkursie rzutów karnych zatrzymał zawodników AC Milanu.
W 2011 roku Jerzy Dudek zakończył karierę bramkarza w Realu Madryt. Chociaż grał niewiele, to zdobył dużą sympatię i uznanie w hiszpańskim zespole.
Czas nie zatrzymuje się i minęło już 15 lat od zakończenia kariery przez bramkarza. Choć po odejściu z profesjonalnego sportu, rozwija głównie pasję golfisty, to z piłką przy nodze czuje się bardzo dobrze. Pokazał to na rynku we Wrocławiu dzień przed finałem Ligi Konferencji.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
#dziejesiewsporcie: Zrobiły show na środku ulicy. Kierowcy patrzyli ze zdumieniem
W mediach społecznościowych ukazało się nagranie z Jerzym Dudkiem w roli głównej. Były bramkarz pokazał żonglerkę, do której wykorzystał nie tylko obie stopy, ale również kolana i plecy. Co prawda czarna bluza wyszczupla, ale Jerzy Dudek i tak prezentuje nienaganną sylwetkę.
Czytaj także: Kibice są załamani. Gwiazda ignoruje naukę angielskiego
Jerzy Dudek otworzył strefę kibica na rynku we Wrocławiu. Poza byłym bramkarzem pojawili się tam ambasador finału Michał Żewłakow i Mariusz Lewandowski. Wszyscy mają za sobą duże doświadczenie w europejskich pucharach.
W finale Ligi Konferencji zmierzą się w środę o godzinie 21 Chelsea FC z Realem Betis. Ciekawe, że oba kluby gościły już w tym sezonie w Polsce, a ekipa z Hiszpanii rywalizowała na wyjeździe zarówno z Legią Warszawa, jak i z Jagiellonią Białystok.