Trudne relacje w Pekinie. Tak zachowują się Ukraińcy i Rosjanie

Wkrótce może dojść do inwazji Rosji na Ukrainę. Napięta sytuacja polityczna odbija się też na relacjach między sportowcami. Opowiedział o tym jeden z Ukraińców.

DORDRECHT, NETHERLANDS - FEBRUARY 14: Oleh Handei of Ukraine during the   ISU World Cup Short Track at the Sportboulevard on February 14, 2020 in Dordrecht Netherlands (Photo by Soccrates/Getty Images)Oleh Handei (Photo by Soccrates/Getty Images)
Źródło zdjęć: © Getty Images | Soccrates Images

Sytuacja między Rosją a Ukrainą jest coraz bardziej napięta. Media donoszą, że do inwazji na Ukrainę może dojść jeszcze przed zakończeniem igrzysk olimpijskich. Kolejne kraje nawołują do swoich obywateli, aby opuścili terytorium Ukrainy.

To mocno odbija się także na ukraińskich sportowcach, którzy przebywają na igrzyskach olimpijskich w Pekinie.

Bardzo trudno nie dać się rozproszyć wieściom z Ukrainy. Rosjan na igrzyskach też jest dużo i to przypomina nam, co się dzieje w naszym kraju - powiedział Oleh Handei, który w Pekinie startował w short tracku.

Sportowiec zapytany został także o relacje między ukraińskimi a rosyjskimi sportowcami na igrzyskach.

Nie ignorujemy się nawzajem, ale nie mamy nic o czym możemy rozmawiać - odrzekł krótko, cytowany przez sport.segodnya.ua.

Wcześniej wymowny gest innego z Ukraińców okrążył internet. Władysław Heraskewycz, po swoim olimpijskim występie, pokazał do kamer kartkę z napisem "Nie wojnie na Ukrainie".

Aleksandra Król miała jechać po medal. "Taki sposób motywacji na niektórych działa"

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie