Wasilewski nie odpuszcza po walce Łaszczyka. Wpis zniknął z sieci

Promotor pięściarski Andrzej Wasilewski nie odpuszcza tematu walki Kamila Łaszczyka w Fame MMA. W mediach społecznościowych odniósł się do informacji o potencjalnym rewanżu "Szczurka" z Amadeuszem "Ferrarim" Roślikiem.

Na zdjęciu: Andrzej Wasilewski / foto: Anna SzałajNa zdjęciu: Andrzej Wasilewski / foto: Anna Szałaj
Źródło zdjęć: © WP SportoweFakty

W piątek, w Krakowie odbyła się gala Fame MMA 17. Walką wieczoru było starcie Amadeusza "Ferarriego" Roślika z zawodowym pięściarzem, Kamilem "Szczurkiem" Łaszczykiem. "Ferrari" kontrolował pojedynek przez ponad dwie rundy i wydawało się, że pokona profesjonalnego sportowca. Łaszczyk nie poddawał się do ostatnich sekund - odwrócił fatalną sytuację. Zmusił sędziego do przerwania walki i pokonał Roślika.

Wydarzenie odbiło się szerokim echem wśród kibiców, dziennikarzy i sportowców. Od samego początku bardzo sceptyczny wobec zestawienia był Andrzej Wasilewski. Promotor pięściarski uderzał w ludzi prowadzących Łaszczyka.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: tak mistrz świata przechytrzył pupila

Widać, jak skuteczni są wszyscy dookoła Kamila. Promotor kompromitacja, manager, jeśli jakiś jest, kompromitacja. A Kamil niestety płaci rachunki za kilka wyjątkowo głupich decyzji życiowych, które podjął. Życie - napisał na początku stycznia.

Nie odpuścił także po walce. W jednym z wpisów odniósł się do tematu potencjalnego rewanżu między Łaszczykiem a Roślikiem. Zamieścił ostry wpis, po jakimś czasie go usunął, ale jego słowa rozeszły się po sieci.

I co, po takich bluzgach i obrażaniach chłopaki są obok siebie? Jakim trzeba być kretynem, żeby się ekscytować tą niby złą krwią. Kolejna walka dla przygłupów - napisał.

Nie wiadomo jeszcze, czy dojdzie do rewanżowego starcia. Klauzula zapisana w umowie mówi o ewentualnej potyczce, ale tym razem na zasadach K1.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Szukali go od piątku. Lawina porwała narciarza ze Słowacji
Szukali go od piątku. Lawina porwała narciarza ze Słowacji
Święconki 212 m pod ziemią. Tak wyglądały w kopalni soli w Bochni
Święconki 212 m pod ziemią. Tak wyglądały w kopalni soli w Bochni
Odkryła oszustwo przed wyborami na Węgrzech? "Nie mogę uwierzyć"
Odkryła oszustwo przed wyborami na Węgrzech? "Nie mogę uwierzyć"
Czerwony alert w Norwegii. Służby apelują o pozostanie w domach.
Czerwony alert w Norwegii. Służby apelują o pozostanie w domach.
Koniec poszukiwań 56-latki z Łodzi. Policja potwierdza
Koniec poszukiwań 56-latki z Łodzi. Policja potwierdza
Jak malowane. Leśnicy pokazali zdjęcie ptasich "pisanek"
Jak malowane. Leśnicy pokazali zdjęcie ptasich "pisanek"
Odnaleźli ją po 32 latach. Zaskakujące rozwiązanie sprawy
Odnaleźli ją po 32 latach. Zaskakujące rozwiązanie sprawy
Pacjentka płonęła w łóżku. Tragiczny pożar w szpitalu w Berlinie
Pacjentka płonęła w łóżku. Tragiczny pożar w szpitalu w Berlinie
Była godzina 12:50. Taki widok na Krupówkach
Była godzina 12:50. Taki widok na Krupówkach
Niepokojący e-mail. Chciał ujawnić prawdę o Epsteinie
Niepokojący e-mail. Chciał ujawnić prawdę o Epsteinie
Zaraza w Rosji? Doniesienia o masowym uboju
Zaraza w Rosji? Doniesienia o masowym uboju
Cel Putina na 2026 rok. Chce przekonać Trumpa
Cel Putina na 2026 rok. Chce przekonać Trumpa