Zapytali Świątek o memy z Lewandowskim. "To mi się nie podoba"

7

Iga Świątek była gościem programu "Dzień Dobry TVN" i miała okazję odpowiedzieć na pytanie o memy z Robertem Lewandowskim. Najlepsza tenisistka na świecie wyznała, że nie podoba jej się negatywny wydźwięk, który zawsze trafia na kapitana reprezentacji Polski.

Zapytali Świątek o memy z Lewandowskim. "To mi się nie podoba"
Na zdjęciu: spotkanie Roberta Lewandowskiego i Igi Świątek (Getty Images, Ibrahim Ezzat)

Od dłuższego czasu w internecie porównuje się Igę Świątek z Robertem Lewandowskim. W końcu mówimy o czołowych sportowcach w naszym kraju, którzy mieli okazję rywalizować ze sobą podczas plebiscytu "Przeglądu Sportowego". Wówczas piłkarz musiał uznać wyższość tenisistki.

Teraz z kolei często w sieci możemy zaobserwować memy, na których pojawiają się Świątek wraz z Lewandowskim. I często żarty pojawiają się z piłkarza, a nie tenisistki.

Niejednokrotnie Świątek mówiła, że dobrze się przy nich bawi. Jednak za każdym razem podkreślała, iż ma nadzieję, że "Lewy" tak samo. Teraz szerzej opowiedziała o tym podczas wizyty w programie "Dzień Dobry TVN".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Rzadki widok. Messi wszedł do sklepu i się zaczęło [WIDEO]
- Z jednej strony faktycznie niektóre są zabawne, ale z drugiej strony dużo jest takich memów, które mnie chwalą, a w stronę Roberta jest jakiś negatywny wydźwięk. To mi się nie podoba, no bo Robert zrobił tak dużo dla nas, sportowców i w ogóle dla całego kraju. Nadal jak jeżdżę do różnych krajów, ludzie mnie nie poznają, ale jak mówię, że jestem z Polski to mówią: o, Lewandowski, Lewandowski. Martwi mnie, że on przez te memy, trochę ze mną, dostaje trochę hejtu. Wiem, że to jest jakby rozrywka dla kibiców, ale sama myślę o tym, że kiedyś mogłabym być w takiej samej sytuacji jak on i on niczym sobie nie zasłużył, żeby być w takich memach - powiedziała liderka światowego rankingu WTA.

Jednak przynajmniej z wypowiedzi kapitana reprezentacji Polski wynika, że ma on dobry stosunek do memów, na których się pojawia. Wyznał to ponad rok temu przy okazji rozmowy z serwisem meczyki.pl.

- Widziałem parę razy te memy, jeśli można je tak nazwać. Nie powiem, jest to fajne, śmieszne, ale oczywiście ja jestem osobą, która kibicuje innym sportowcom niż zazdrości. Parę jednak widziałem i są one topowe - przyznał wówczas Lewandowski.

Tym samym wszystko wskazuje na to, że Świątek nie ma się o co martwić. A zarówno ona, jak i piłkarz na pewno muszą przygotować się na kolejną dawkę. Tę zaobserwujemy m.in. przy okazji kolejnego plebiscytu PS, gdzie dojdzie do ich rywalizacji.

Autor: JFO
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić